13:42

Czerwcowe denko #10

O matulu, to już 10 denko opublikowane na łamach bloga! !0 i zarazem pierwsze, którego mi się nie chciało robić ( o czym swiadczą byle jakie zdjęcia :D). Ta pogoda za oknem działa na mnie depresyjnie, poza tym brak mi jazdy na rowerze - przywyklam do robienia 15 km a tu ooo trza siedzieć na tyłku bo ciągle pada :(. Ale jeśli nie macie dość oglądania  'śmieci' to spójrzcie z czym ja się pożegnałam :)


Niestety ilość zużytych kosmetyków nie mieściła mi się w kartonie - pech chciał, że wszystko co zużyłam (  no dobra nie zrobiłam tego sama) było w ogromnych butlach :P


1. AA Intensive Therapy, żel.... - plus za wybielenie rozstępów, przyjemny zapach, pisałam wam o nim tutaj, jednak cena 60 zł to nie na moja kieszeń także nie kupię ponownie
2. Fa magic oil, żel pod prysznic - całkiem ładny zapach, niestety szybko się ulatnia, na szczęście mnie nie podrażnił za co ogromny plus, recenzja tutaj, ale raczej żeli Fa więcej nie kupię
3. Loreal Ideal Soft, płyn micelarny -  tutaj jestem odmieńcem bo owy płyn podrazniał mi paczadełka, recenzja tutaj, zdecydowanie wolę mleczka także nie kupię ponownie
4. Green Pharmacy, krem do rąk aloes - całkiem przyjemny i dobry kremik za śmieszne pieniądze , spełnił większość rzeczy o których informował producent i bardzo przypadł mi do gustu kupię ponownie


5. Ziaja, oliwka do masażu antycellulitowa - na oliwkach pracuję od 4 lat a ta była najgorsza, bardzo wodnista, o perfumowanych zapachu, wywoływała swędzenia, także nie kupię ponownie
6. Ziaja, ziajka, kremowe mydło... -  lubiłam je a raczej mała lubiła, idealne do mycia włosków i ciała, nie podrażniało i nie szczypało w paczadełka, kupię ponownie
7. Ziaja, ziajka, płyn do kąpieli ...- pominę fakt, że nie szło go otworzyć -.-, chwilowy zapach, dawał mało piany, nie kupię ponownie
8. Ziaja, ziajka, krem...- lubiłam ten krem ;D bardzo szybko koił podrażnienia,a czasem używałam na szorstkie pięty i dobrze je nawilżał, być może kupię


9. Chusteczki nawilżane Lula - polubiiłam je, to już moje 2 opakowanie i na pewno nie ostatnie, kupię ponownie
10. Pantene, błyskawiczny tonik wzmacniajcy - podobał mi się jego zapach - startych kwaśnych jabłek, ale nie zauważyłam żeby w ogóle coś robił z włosami, nie kupię ponownie
11. Ziaja, oliwkowy płyn...- lubiłam go za wydajność i zapach ale już mam godnego następcę, może kiedyś kupię
12. Kallos milk - recenzja tu, litrowej maski nie kupię, ale mniejszą pojemność owszem - moje włosy bardzo ją polubiły, a skręt loków był wyrażniejszy , ogólnie na plus,


No i cała reszta :)

Lakier Wibo mi juz calkiem zgęstniał, kolejny lakier to chyba Miss Selene - też zgęstnial, zmywacz Lady to już standard ;). Pędzelek z różu od Max Factor już przeszedł czasy świetności - maluszka miałam prawie 6 lat D, Ziaja, krem pod oczy był wielkim nieporozumieniem - o nim mogliście tu poczytać, miniatura szamponu Klorane starczyła na raz i ciężko mi coś po niej stwierdzić ;)


A jeśli chodzi o próbki:

Balsam pod prysznic z Nivea -  co to za balsam skoro i tak po jego użciu musiałam się balsamować? :O Ava, jakiś krem na dzień - rewelacji nie było ale zapach ładny,  Shiseido - śliczny zapach, rózowy kolor ( albo mi się wydawało) i sądzac po próbce to ten krem pod oczy musi być bardzo wydajny! CC od Estee Lauder - przeraził mnie szary kolor i dziwny zapach ale po nałożeniu byłam całkiem zadowolona :), Esencja na noc od Nivea wywarła pozytywne wrażenie, natomiast Idealia od Vichy to dla mnie jakaś porażka - świeciłam się jak latarnia! Tołpa Roscal - mimo, że nie mam kłopotu z naczynkami to go chcę ! Zapach jest nieziemski - czuć w nim męskie nuty i strasznie mi się podoba <3

Znacie coś z tego?:)
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger