13:55

Dermedic Clinical Regenist, mleczko do demakijażu

Na wstępie chciałam podziękować pewnej osóbce za nowy szablon. Sama nie dałabym rady ale Twoja robota to mistrzostwo! Dziękuję Asiu a raczej panno Vejjs :D!

***

Wiecie jak bardzo uwielbiam mleczka do demakijażu? Płyny micelarne zużywam bo 'zużywam' ( wyjątek - kultowa Bioderma!') ale to obok mleczek nie umiem przejść obojętnie. Dlatego gdy wybierałam produkty w ramach kontynuacji współpracy z marką Dermedic wiedziałam, że tym razem będzie mleczko. Nie płyn. Mleczko, które z radością postawię na szafce w łazience. Wszak najpierw poczytałam - większość pozytywnych opinii. I w tamtym momencie dezycja albo jak kto woli 'klamka' zapadła! :D


  • Skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia
  • Wzmacnia strukturę skóry i zapobiega jej wiotczeniu
  • Uzupełnia niedobory składników tłuszczowych w skórze
  • Spaja komórki naskórka i skóry właściwej,     zwiększając jej spoistość i gęstość
  • Przyspiesza metabolizm komórek skóry
  • Pobudza produkcję endorfin w skórze
  • Pozostawia lekki, nietłusty film

Składniki aktywne: Olej arganowy, Olej z oliwek, Olej awokado, Olej z nawrotu lekarskiego, Wyciąg z korzenia rożeńca górskiego Moisturizing Vegetal Micropatch, Gliceryna + Dub Diol, Masło Shea, Serilesine, Witamina E, Alantoina


Nie będę Wam przytłaczać całego składu: dla mnie najważniejsze jest to, że ma olej arganowy, z którym się nie lubimy! I o dziwo tutaj dogadujemy się wspaniale! Chociaż może to za dużo słowo - ja po prostu nie czuję, żeby jakoś źle moja skóra reagowała na ten olej ( jak wiecie w większości przypadków argan u mnie w żadne sposób się nie sprawdza!)

Mleczko bardzo dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu. Nie podrażnia ani nie szczypie w oczy. Jest bardzo łagodne dla skóry twarzy - nie zostawia żadnej tłustej czy lepkiej warstwy. Najlepiej lubię je stosować rano - dzięki przetarciu twarzy nasączonym wacikiem skóra staje się elastyczna, miękka i gotowa do dalszych kroków ( tak jak po wszystkim innym :P). Producent 'obiecuje' nam też inne korzyści z korzystania tego mleczka jednak podczas miesięcznego stosowania dzień w dzień trudno zauważyć te 'głębsze efekty' tym bardziej, że mleczko jest przeznaczone do innego typu skóry ( o tym na samym dole).  W swoim swoistym zadaniu spisuje się całkiem nieźle . Zresztą ja rzadko narzekam na mleczka ;P


Wygląd opakowania jest tak jakby typowo apteczny jednak mi głównie kojarzy się z drogimi markmi pielęgnacyjnymi gdzie króluje biel i minimalizm. Tutaj butelka z pompką prezentuje się ładnie w łazience - moje oko cieszy a znajome uważają, że taki 'wygląd produktu' ( bo przecież nie jego zawartość) musiała drogo mnie kosztować. 

Biała butla wyposażona jest w pompkę, która idealnie dozuje nam mleczko, Nie zacina się i nie ma żadnych innych problemów z nią. Plastik butelki jest 'świecący' ( przez co ciężko było zrobić jakieś ładne zdjęcia :P)i twardy - całość jest bardzo estetycznie i porządnie wykonana.


Butelka ma tzw. 'blokadę'. Żeby wydobyć produkt musimy przekręcić główkę pompki o 180 stopni  i analogicznie do tego gdy już na wacik sobie wylejemy możemy z powrotem przekręcić i zablokować.

Mleczko ma lekko różowawy kolor, po wyciśnięciu jest bardzo bardzo gęste! Jednak pod wpływem ciepła zmienia konsystencję na bardziej lejącą. Mi taka forma odpowiada bo w moim odczuciu przekłada to się na jego wydajność! Już nie wielka ilość wystarcza nam na dokładne oczyszczenia twarzy! Plastik butelki niestety nie jest prześwitujący i ciężko mi stwierdzić ile produktu zużyłam przez miesiąc - ale sądząc po wadze to myślę, że 1/4 butli. Mleczko pachnie bardzo delikatnie, niektórzy w ogóle nie wyczują zapachu.

Produkt bardzo przypadł mi do gustu i wiecie co gdybym na początku wyczytała, że ma argan w składzie nie skusiłabym się! Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują ;)

Mleczko dedykowane jest dla skóry z objawami starzenia, co prawdy ja mam dopiero 24 lata ale skoro mi nie zaszkodziło to myślę, że kobitki w wieku 30 i wzwyż powinny być zadowolone. Jeśli nie lubicie mleczek do demakijażu to z tej serii jest także płyn micelarny ;).

Oczywiście produkty marki Dermedic dostaniecie w niektórych aptekach. Cena za 200 ml tego mleczka wynosi około 37 zł.


Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger