11:45

Tołpa, Botanic Amarantus, nawilżające mleczko - nektar

Tołpa. Tołpa. Tołpa. Ją się kocha ale nienawidzi. Nie lubię ich dwóch produktów ale serię botanic wręcz pokochałam ♥ i dziś na moje otarcie łez słów kilka o moim ulubionym mazidle do ciała ;)


Z pewnym niepokojem przystąpiłam do wcierania tego mazidła... Jak już raz człowiek się zawiedzie na jakiejś marce to już do końca będzie zakładał 'najgorsze' tak przynajmniej jest u mnie ;) I tu mile mnie ta seria zaskoczyła ;)

Garść info od producenta:


Jestem na taaaak, bardzo wielkie tak. Nawet nie wiecie jak to mleczko nawilża! Mimo, że wyrobiłam w sobie nawyk codziennego balsamowania się to w przypadku tego mleczka spokojnie mogę robić to co dwa dni! :-) Szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy. Oczywiście jak ktoś regularnie się balsamuje to gładkość jest :P nie wyobrażam sobie by się położyć do łóżka bez wcześniejszego balsamowania ;)

Skład:


Chyba nawet najbardziej wybredne noski będą zadowolone ;)
Mleczko nie uczula, nie podrażnia ;)


Zamknięte jest w plastikowej, miękkiej tubce zamykanej na klik. Zamykanie mocne, nie sprawia problemu. Szata graficzna przejrzysta. Zapach jest piękny kwiatowy! Mimo, że nie czuć go na skórze to uwierzcie cała piżama, pościel pachną! No i oczywiście najbardziej czuć go rano! ;) Zdziwiłam się, ze po tylu godzinach jeszcze go czuć! ;) Jak widać konsystencja biała, lekka ;) Minus mleczko trzeba zużyć w ciągu 3 miesięcy, co myślałam, ze będzie niemożliwe jednak się udało ;)

To mój ulubieniec w kwestii nawilżania ;) 
Zaspokoi nawet najbardziej potrzebujące osóbki ;)
Za pojemność 200 ml zapłacimy 24,99 zł
Dostępny na stronie Tołpy ;)
Moja ocena: 5/5





Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger