11:30

Guerlain KissKiss Excessive Rose

Są takie produkty o których powinno się szeroko mówić. Zachwycają swoim wyglądem, działaniem, Są bliskie ideału. Są naszym luksusem. A ja nie lubię się dzielić swoimi 'ideałami' a właśnie dziś o takim będzie. I gdyby nie Iwonka ;* to bardzo długo bym odwlekała w czasie tą recenzję - tak jakoś po prostu mimo mojego skrytego uwielbienia do tej pomadki ciężko mi sklecić jakieś sensowne słowa bez nutki przysłowiowego 'ślinotoku', zachwytu nad nią. Dziś chcę Wam pokazać moją kolejną pomadkową miłość <3. Miłość, a raczej moje uwielbienie może dla Was być za słodkie :P

( Po tak głupim wstępie przejdźmy do konkretów :P)


Od swoich narodzin w 1994, KissKiss zachwyca swoim rzeźbiarskim designem. W 2014 zmienia dress code. Ten przedmiot pełen charakteru zaskakuje nowym strojem: elegancką i rasową małą czarną. Czysty paryski szyk! Niczym współczesny talizman, KissKiss odkrywa na nowo swój niezwykły sztyft nasycony pigmentem, ostemplowany swoją emblematyczną i odważną nazwą. Jak symboliczna chwila między gestem i obietnicą, wyśnionym pocałunkiem i pocałunkiem, który dopiero ma nadejść… Subtelne połączenie wyjątkowych korzyści sprawia, że to KissKiss Guerlain najpiękniej ubiera usta. Jej sekret? Formuła wzbogacona o wosk mango aby zapewnić nawilżenie, komfort i aksamitny efekt. Delikatna, o kremowej konsystencji, jednolita i bogata, przywołuje naturalne piękno kobiecej skóry. Perfekcyjny alians koloru i światła – doskonałe krycie daje satynowe wykończenie i niesamowity efekt kształtnych ust. 25 nasyconych i łatwych w użyciu odcieni do noszenia dla ponadczasowego szyku - wytworna kolacja? Relaksujące popołudnie? Lunch z przyjaciółmi? Spotkanie służbowe? KissKiss oferuje idealny i elegancki kolor na każdą okazję i każdy nastrój.


Guerlain KissKiss to nic innego jak pomadka pełna wdzięku, klasy i stylu. Pierwszy raz jeden z odcieni zobaczyłam u Sonii ;** i przepadłam! Jej odcień był taki delikatny,aż do mnie krzyczał. Sprawdziłam cenę, która mnie zbiła z nóg ale się nie poddałam - odłożyłam i mam swoje cudo !

KissKiss ma wszystko czego potrzebują moje ust, czego potrzebuję ja. Jest brakującym elementem układanki, większej całości. Jest moim dopełnieniem i mając ją na ustach można zapomnieć o całym świecie a każdy inny dodatek blednie bo to właśnie kolor KissKiss najbardziej zapada w pamięć.


Co czyni ją taką wyjątkową? 
Dbałość o detale i szczegóły. Wytłoczone złoto logo marki, subtelny, prawie niezauważalny napis na dolnej kostce 'Guerlain'. Całość jest tajemnicza, z lekką odrobiną złotego luksusu, który temu wszystkiemu nadaje szyk! A KissKiss na sztyfcie aż się prosi by nasze wargi go muskały!


Mój kolor to Eaxcessive Rose czyli jeden z piękniejszych róży jakich spotkałam! A może to fuksja ? No dobra ale jest idealny! Cudowny! Niepowtarzalny! Sama pomadka gładko sunie po ustach, nadając im już przy pierwszym pociągnięciu piękny wyrazisty, głęboki kolor! Formuła pomadki odżywia, nawilża i zapewnia naszym ustom komfort bez jakiegoś wysuszania ich na 'wiór'. Ta pomadka to nie tylko piękny kolor ale też sporo dawka dobrej pielęgnacji!

Na ustach utrzymuje się bardzo długo,  prawie tyle samo co mój ukochany Be Legendary od Smashboxa! Mamy tu kolor zapewniony na bite 5 godzin! Z łatwością zmyjemy ją każdym płynem micelarnym ale cholercia skubana nie tak łatwo da się pokonać jedzeniem! Kolor schodzi powoli, stopniowo bez jakiś szkód na buzi. Ogólnie ideał!

A zapomniałam powiedzieć Wam, że pachnie ślicznie. Podobno tak pachną fiołki więc zapach + kolor + pielęgnacja = pędźcie po swoje okazy!

A teraz czas na efekty: pomadka w dwóch różnych światłach:



No i oczywiście na buzi ;)



Na stronie Douglasa mamy dostępnych 16 z 25 odcieni, ja mam ochotę jeszcze na 4 kolorki ale póki co cena 165 zł (3,5 g) skutecznie hamuje moje zapędy :D
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger