Estee Lauder Modern Mouse Chic

By Justyna Wiśniewska - 21:33

Siedzę w swojej pracowni. Powoli dopada mnie zmęczenie, pot spływa po karku, włosy kleją się do czoła i ogarnia mnie jedna wielka frustracja. Ze złością mieszam farby, szukam odpowiedniego nasycenia barw jednak na płótnie nadal mi to nie wychodzi. Gdzieś w kąt lądują moje pędzle a ja już kompletnie wyczerpana wstaję od sztalugi, nalewam szklankę wody z cytryną, odgarniam włosy i spoglądam przez okno. Widzę ogród, męża bawiącego się z naszą córeczką, widzę jakie bańki mydlane puszczają. Powoli opada ze mnie ta cała złość i niemoc. Leniwy uśmiech zaczyna ozdabiać mi twarz: cóż jestem artystką, jestem malarką ale też i chyba przede wszystkim jestem spełniona. Poprawiam mężowską niebieską koszulę - za szeroką, za ogromną, ciągle nim pachnącą i ciągle dodająca mi siły, podnoszę pędzle - siadam, zamykam oczy widzę już swój obraz i jakby automatycznie zaczynam malować.


Moja pracownia jest moim małym azylem. Urządziłam ją tak by MI było jak najwygodniej. Drewno, drewno, drewno - ten motyw króluje u mnie! Pełno brązu, klasycznego drewna i minimalistycznych dodatków. Na stoliku stoi jedna biała lilia, dlaczego jedna? Bo jest nieśmiała i delikatna i może w grupie raźniej ale jedna jest symboliczna: co rusz jedną lilię przynosi mi moje dziecko abym zawsze pamiętała ' mamo jestem obok, ja zwątpisz w siebie to wiedz, że w Ciebie wierzę' ♥

Modern Muse Chic to nowe perfumy inspirowane śmiałą, odważną, twórczą stroną osobowości współczesnej kobiety. 

Duch Modern Muse Chic znajduje swój wyraz w żywym, drzewno-kwiatowym zapachu. Unikalny kontrast pomiędzy wyrafinowanymi nutami kwiatowymi i soczystymi akcentami owocowymi oraz głębokimi, zmysłowymi akordami drzewnymi stanowi ucieleśnienie swoistej dwoistości charyzmatycznej osobowości współczesnej kobiety. Innowacyjna struktura “dwoistej natury” przemawia do kobiet poprzez dwa kontrastujące ze sobą elementy:

Żywiołowy akord kwiatowy: oblicze zapachu emanujące odważną kobiecością. Centrum kompozycji stanowi jaśmin wielkolistny, który łączy się z żywiołowymi nutami absolutu kwiatu tuberozy oraz lilii Stargazer. Soczysty akcent śliwki oraz davany dodaje charakteru kwiatowej woni. 

Drzewny akord hebanu: kreatywność i indywidualny styl wyraża urzekające połączenie drewna kaszmirowego, drewna agarowego i labdanum. Sercem drzewnego akordu hebanu jest jednak mieszanka paczuli, która nadaje kompozycji magnetycznej siły. Wzmocnione zamszowym piżmem i wanilią z Madagaskaru nuty drzewne rozsiewają wokół woń odurzającej, nieodpartej zmysłowości. 



Jako artystka upajam się wielowarstwowością. Widzę głębię tam gdzie jej nie ma, szukam czegoś kontrowersyjnego a zarazem czegoś łagodnego. Bycie malarką to nie tylko malowanie na płótnie  - przede wszystkim trzeba to czuć i ja czuję, że w tym momencie malowanie tego obrazu jest rzeczą, którą powinnam robić i skończyć jak najszybciej bo tam czekają na mnie bańki mydlane!.

Są dni kiedy moja pracownia tworzy zamkniętą skorupę do której ciężko się dostać. Są dni kiedy właśnie tu zapytuję się siebie: 'czy to nadal mi potrzebne'? Uwielbiam malować jak i nie, uwielbiam być kreatywna ale czasami mnie to męczy, czasami mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie, czasami czuję, że właśnie malarstwo spełnia mnie kompletnie a raczej uczyniło mnie silniejszą niż kiedykolwiek. Jednak wiem, że to nie wszystko; zostawiam pędzel chwytam lilię i czuję, po prostu zwyczajnie czuję jaka ona ważna dla mnie jest.

I nie ukrywam mam problem z opisem tego zapachu: dla mnie jest on otulający, czasem skryty ale o potężnej sile. Jest ciepły jak i azyliczny. Bezpieczny. Nie czuję śliwki, jaśminu one po prostu dla mnie tu nie istnieją. Jest lilia, jedna pojedyncza, nieśmiało się przebijająca trwająca chwilę - jedna symboliczna, jedna by nadać zapachowi charakter.

Drewno, drewno, drewno! W pracowni jest masa drewna - niby surowo, niby 'zbyt męsko' ale z drugiej strony to jest bezpieczna przystań. I ja w tym zapachu odnajduję taką przystań bo po chwilowej lilii, która ułożyła się pięknie do głosu dochodzą drewniane akordy i jest po prostu moc!



Frustracja opuszcza, malowanie staje się po prostu naturalne , za duża koszula staje się moją osłoną i tak właśnie widzę te drewniane akordy. Ciężkie a naturalne, wadzące a dodające siły i spokoju. To co czuć jest niesamowite. Magnetyczne, odurzające, zniewalające ♥ Nuty drewna są tymi, które praktycznie czuję cały czas, długie godziny towarzyszy mi myśl 'jest bezpiecznie i ciepło' - inaczej się nie da z tym zapachem! :)

Kiedy obraz jest gotowy, w końcu mogę odetchnąć z ulgą. Wstaje, słońce praży mocno, widzę przez okno, że moje dziecko śmieje się , czerpie radość z życia. Już czas odłożyć pędzle i wyjść do nich. Wyjść do męża, który jak zwykle zetrze mi z twarzy maziaje po farbie, który spojrzy na mnie z czułością i na ucho szepnie: 'pachniesz tak pięknie, pachniesz wszystkim tym co chce a tym co jest zakazane' ♥

Jednak Modern Mouse Chic nie jest dla wszystkich: dwie kobiety w moim domu powiedziały mi 'pachniesz jak stare szmaty' :O także wiecie ;D

Ten ciepły, drewniany zapach, otulający i pachnący magnetycznie jest idealny na jesień♥ 
Najlepiej mi się go nosi w taką szarugę bo w takich dniach on naprawdę ma moc!Ten smukły flakon zwieńczony kokardą skrywa w sobie coś nietypowego ale i znajomego.
Trwałość 6 - 7 godzin.

Dostępny w Sephorze w cenie 235 zł / 30 ml ; 215.90 zł / 50 ml ( oferta specjalna) ; 469 zł / 100 ml.


  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze