21:08

Holika Holika Sweet Cotton Pore Cover BB 01 Soft Beige

Kiedy tylko pokazałam ten krem w nowościach sierpnia wiele z Was było ciekawych jego działania. Czy też na Instagramie czy na Facebooku dostawałam wiadomości kiedy w końcu o nim napiszę. Więc piszę i nadal wklepując literki i słówka nie mam pojęcia jak się do tego BBika ustosunkować. Ten krem zapakowany w najbardziej urocze opakowanie z jednej strony może zszarpać moje nerwy zaś z drugiej nie mogę mu odmówić częściowo dobrego działania. Ten BB jest kompletnie różny od cudaków, które oferuje nam Skin 79 , jest zupełnie inny niż kremy, które znam no i... daje mi skrajne emocje! A muszę przyznać, że na samym początku dał mi powody by określić go mianem bubla ale dopiero po odkryciu cudownego sposobu na niego ( którym dzielę się z dziewczynami testującymi też tego cudaka :P) sprawił, że uwierzyłam w jego moc a przynajmniej dałam mu niezliczoną ilość szans.


Holika Holika Sweet Cotton Pore Cover 01 według mnie to Bbik dla cierpliwych . Jak już Wam wspominałam my już na samym początku mieliśmy niezły zgrzyt i wszędzie odpowiadałam w tamtym czasie 'mam mieszane uczucia' dziś po kilku tygodniach nic więcej nie wymyślę w kwestii jego użytku i działania , mam nadzieję, że moje szczere słowo pisane pomoże Wam podjąć decyzję czy warto w niego inwestować?

Holika Holika Sweet Cotton Pore Cover BB 01 (Soft Beige) - Matujący krem BB, który idealnie stapia się ze skórą jak wata cukrowa 
  • Krem nadaje ładne krycie ukrywając niedoskonałości skóry. Skóra staje się delikatna i gładka. Wygląda na zdrową i zadbaną. Ponadto dzieki wyselekcjonowanym składnikom krem działa przeciwzapalnie regulując wydzielanie sebum. Nie przetłuszcza skóry i nie zapycha porów
  • Zawiera cukier który matuje skórę oraz ekstrakt z nasion bawełny bogaty w węglowodany i proteiny, który długotrwale nawilża, odżywia i  regeneruje skórę
  • Krem ma niewielkie, poręczne opakowanie i posiada piękny zapach waty cukrowej co umila aplikację. Posiada filtr przeciwsłoneczny SPF30PA+++ 


Tak siedzę , kolejny raz czytam to co obiecuje producent i z lekkim zmrużeniem paczadełek i małym chichotem pierwszy raz mam myśl 'czy my mówimy o tym samym produkcie? O tym samym co ja testowałam?' No ale moja opinia to moja opinia ( może jedna skrajna na 98 % pozytywnych recenzji) ;D. A tak na serio mało, która rzecz pokrywa mi się z obietnicą producenta .

Kiedyś przy wymianie zdań z Manią ( Lakierowa Mania Mani) zwróciła mi ona uwagę na fakt, iż nasz krem jest przeznaczony do cery tłustej ale idealnej a o tym nigdzie już nie piszą ;). I z ręką na sercu mówię cery suche, normalne i mieszane jeśli zdecydujecie się na krem musicie uzbroić się w cierpliwość i poszukać złotego środka aby krem u Was się sprawdzał.

Ja pominę / przemilczę to co mówi producent ale z mojej strony to wygląda tak: krycie jest ok, zakrywa co musi i wygląda to całkiem fajnie jednak tylko przy jednej warstwie BBika. Im więcej go dasz tym Twoja buzia wygląda gorzej.

Wiecie jak wyglądało nasze pierwsze spotkanie? Rano po umyciu buźki zadowolona z siebie nałożyłam krem i jakby nigdy nic wyszłam do sklepu. Ludzie patrzyli się na mnie jak na głupią i dopiero w domu odkryłam co jest z moją twarzą nie tak! Dlatego po tym pierwszym razie krem zraził mnie do siebie a ja zaczęłam wertować internet w poszukiwaniu jakiejś rady by z nim się dogadać. 98 % tego co przeczytałam to : 'wow, super krycie, idealnie się stapia, świetna konsystencja' tsaaa i dopiero Mania mi uświadomiła, że żeby krem u mnie wyglądał pięknie muszę najpierw odpowiednio zadbać o twarz.


Moja twarz po pierwszy spotkaniu wyglądała jak dojrzewająca pomarańczka, z masą podkreślonych skórek o których zupełnie nie miałam pojęcia, strasznie podkreślone pory i ta ciężkość kremu widoczna na buzi - po prostu jedna wielka porażka!

Kiedy Mania mi napisała do jakiej cery jest krem i co ona robi postanowiłam najpierw pod niego użyć mocno nawilżającego kremu - padło na Clarins Eclat du Jour i to był strzał w dziesiątkę! Wtedy krem ładnie stopił się z moją cerę, zero suchych skórek czy widocznej ciężkości - mogę powiedzieć, że pod mocno nawilżającym produktem krem wygląda ładnie. Może to jeszcze nie było idealne dopasowanie ale wystarcza mi by stwierdzić, że krem jest ok ale nie ma 'wow'.

Więc cery suche, normalne i mieszane musicie pamiętać, aby przed nałożeniem tego kremu mocno nawilżyć twarz, obojętnie czy to olejek czy krem Wasza twarz musi dawać złudzenie 'tłustej cery' bo to właśnie do tego typu nasz Bb został stworzony jeśli nałożycie na czystą, suchą twarz no sorry ale będziecie wyglądały gorzej niż źle ( a przetestowałam to na sobie) ;D. No ale brawa za SPF :D

Urocze pastelowe opakowanie jest naprawdę małe i łudząco przypomina opakowanie kremu do rąk. Pod zakrętką mamy ukryte sreberko a sam krem przyszedł do mnie owinięty folijką więc w kwestii estetyki czy zadbania o szczegóły przesyłki jak i dbałość o szczegóły no to nie mam co się przyczepić ( uff w końcu :P)



Odcień 01 Soft Beige jest dość żółty co mnie nadal przeraża. Gdybym miała sama kupować w ciemno to od razu mówię : nie brałabym go. Nadal niepewnie czuję się w tym kolorze, ale pod kremem bardzo fajnie się stapia i to daje naturalny efekt ;).

Wiecie jak pachnie wata cukrowa? Słodko wręcz lepiąca i takiego zapachu tutaj nie wyczuwam. Mój nos wyczuwam jakąś delikatną kwiatową, lekko perfumeryjną woń ale z całą pewnością nie jest to wata cukrowa o której nam mówią. 
Konsystencja kremu jest bardzo gęsta i toporna, bardzo szybko na buzi 'zastyga' więc należy go aplikować  dość szybko kolistymi ruchami. 

Trwałość muszę ocenić pozytywnie - wytrzyma calutki dzień pracy bez żadnych poprawek.

Ale wiem, że najbardziej Was interesuje jak wygląda na buzi i tu miałam problem z pokazaniem tego,



Pierwsze zdjęcie oczywiste pokazanie koloru, drugie możecie zobaczyć Bb na 'suchej' cerze i wnikliwe paczadełka dostrzegą podkreślone skórki przy nosie i linii żuchwy, ciężką konsystencję zebraną przy ustach, widzicie? 

Trzecie zdjęcie to już BB zaaplikowany na krem Clarins i mam nadzieję, że widzicie tą różnicę. 

Czy krem warty swojej cery? Cóż kobietki z tłustą cerą na bank są z niego zadowolone ale takie mieszańce i marudy jak ja czują lekki niedosyt. Piękne obietnice a w praktyce trochę męczarni, trochę kombinowania i tylko mogę powiedzieć 'no może być'.

BB jest dostępny jeszcze w jednym odcieniu 02 Natural Beige. 
Dostaniecie go tu ---> klik w cenie 61.95 zł / 30 ml 
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger