20:44

Celia de Luxe (oczyszczanie) płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu - wyciąg z pereł i kwas hialuronowy

Cześć! :)
upałów ciąg dalszy -.- męczące to jest, 
dziś mam dla was recenzję mojego pierwszego micelka :)
czy się sprawdził?


Wcześniej z micelkami nie miałam do czynienia. Dużo o nich słyszałam, ale sama nie zastosowałam :) czasem zdarzało się, że użyłam z Ziaji płynu do demakijażu oczu i tyle. Co mnie skusiło na jego kupno?
Po pierwsze cena - niecałe  6 zł :) po drugie - delikatny wygląd opakowania ;)

Nasz płyn mamy w białej plastikowej buteleczce ;) Jak widać mamy tu trochę różu i czerni ;) Na nim znajdują się wszystkie ważniejsze informacje.

Od producenta:



Brzmi pięknie, ale czy tak jest? ;>
Pierwszy raz kiedy go użyłam - fajnie, skóra odświeżona i tylko tyle a może aż tyle, a dlaczego?
Z demakijażem oczu radzi sobie kiepsko ;( szybko natomiast usuwa podkłady, pudry itp. Po jego zastosowaniu moja skóra na twarzy stała się 'tłusta' lepka ;/ Jak dla mnie to nie jest produkt dla każdego rodzaju cery ;/ Kiedyś borykałam się z trądzikiem , ten problem zniknął 2 lata temu - teraz od czasu do czasu w 'ciężkich dniach' mi coś wyskoczy a tu po 3 dniach używania micelka całe moje czoło, policzki obsypane było krostkami ;/ wtedy go odstawiłam ;/ Po jakimś czasie zaczęłam używać do demakijażu oczu i raczej tylko tak będę go stosować - chociaż i tu oczy mnie pieką, szczypię gdy zmywam tusz przy czym mój kosmetyk znajduję się na powiekach, policzkach a nie na samym waciku  ;/

Skład:


Producent zapewnia nas, że w naszym płynie nie ma żadnych parabenów ale co z tego skoro nie robi tego do czego jest stworzony?


Zamknięcie typu klik nie sprawia nam kłopotu. Butelka jest estetyczna ale też i trwała ;) Naklejka nie odchodzi, wszystko jest na miejscu. Dozownik jest dość mały ale mimo tego na nasz wacik wylewa się mnóstwo płynu. Oczywiście płyn bezbarwny o dziwnym dla mnie zapachu - kojarzy mi się on z chemią  ;/ Górę możemy odkręcić i zajrzeć co mamy w środku - ja u siebie widzę tylko bąbelki i piankę :P

A teraz jak się sprawdza :)


Najczęściej na mojej twarzy znajduje się róż i krem BB nic więcej :D dla porównania mamy tu dwa podkłady, dwa tusze, puder w kamieniu, korektor i kredkę do oczu, która u mnie w kosmetyczce jest w celu estetycznym ;D

No to przed wami jedno potarcie nasączonym wacikiem:


Jak widać kredka, tusze ledwo tknięte - zazwyczaj na ich zmycie zużywam 4 wacików -.-

Mój pierwszy micelek okazał się bublem ;/ jestem bardzo zawiedziona ;/
Na pewno więcej razy go nie kupię i osobiście nie polecam ;/
Za pojemność 200 ml zapłacimy 6 zł.
Dostępny w Biedronce.
Moja ocena: 2,5/5

Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger