09:59

Bielenda fruit bomb SPA peeling do ciała - arbuz

Dobry :)
jaka pogoda? :-)
lato zawsze dla mnie kojarzyć się będzie z arbuzem <3
kocham ten owoc! ♥ sorry warzywo :D
dziś mam dla was recenzję znanego prawie każdej z was peelingu ;)


W moje rączki wpadł on późno :( najpierw nie było go w Biedronce, potem do Biedronki nie miałam po drodze aż w maju w końcu go dostałam ;D naczytałam się o nim wiele i miałam go na swojej liście, zapach arbuza tym bardziej mnie kusił ;) a więc jakie są moje wrażenia? :)

Od producenta:

Cukrowy peeling do ciała o zapachu ARBUZA to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry. Peeling ma wyjątkowe właściwości wygładzające, nawilżające i regenerujące. Skutecznie zmiękcza i odnawia naskórek, poprawia mikrokrążenie, ujędrnia i uelastycznia skórę. Intensywny zapach soczystego arbuza poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. Podaruj swojej skórze owocową pielęgnację i uczyń swoje ciało pięknym , pachnącym, zmysłowym i bardzo apetycznym. 


Opakowanie to zwykły czerwony plastik z nakrętką. Pod nią mamy folię zabezpieczającą przy czym mamy pewność, że wcześniej nikt nie maczał tam paluszków ;D Pudełko jest lekkie, trwałe i odporne na uszkodzenia :D Po odkręceniu wieczka już czuć zapach naszego arbuza ♥ Na naklejkach mamy wszystkie ważne informacje ;)

Skład:


Na skład nie narzekam :) moja skóra bardzo polubiła ten peeling ;) Nie podrażnił mnie, nie miałam żadnych zaczerwień czy wysypki ( moja sis po jakimś peelingu tak miała fee ;x)


To zdjęcie powstało zaraz po jego otwarciu. Moja mina i słowa - ' co tak mało?!' Można powiedzieć, że mamy pół opakowania peelingu, reszta to 'powietrze' :) Po dłuższym masowaniu na ciele pojawia się lekko różowa pianka :) Drobinki łatwo się rozpuszczają ;) Sprawdziłam go na nogach, stopach, a nawet na twarzy! ;) Skóra była milsza w dotyku, gładsza, bardziej jędrna - na piętach dość dobrze poradził sobie z zrogowaciałym naskórkiem :) Nawilżenia zbytnio nie zauważyłam .


Jakby ktoś nie widział wygląda tak :D Zapach jest obłędny!♥ na ciele utrzymuje się krótko :( drobinki są zbite w treściwą masę ;) kiedy ja się kąpałam do pudełka naleciało wody, efekt - z drobinek zrobiła się galaretka ;D, którą też zużyłam ;D Wyszczuplenia czy czegoś takiego oczywiście nie ma - pic na wodę ;)

Mi starczył na około 8 użyć na całe nogi, brzuch, stopy;)
Ewidentnym minusem jest pojemność - 100 g chętnie bym widziała go w większej wersji :)
Jestem ciekawa tez arbuzowego masełka do ciała ;)
Dostępny w Biedronce i kosztuje grosze, zdarza się że od 2 do 4 zł ;)
Moja ocena: 4/5
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger