09:36

Guerlain Le Petite Robe Noire Eau Fraiche

Lubię mój spokój, tą ciszę, która mnie otacza. Jedni powiedzą, że wybudowałam wokól własnej osoby mur i nie pozwalam zwykłemu światu dostać się do mojego wnętrza. Jestem ciszą, jestem oceanem spokoju, którego nic nie zmąci...
Tsaa, myślałam tak do czasu. Zazwyczaj najprostsze sprawy komplikuje pojawienie się przypadkowej osoby czy jakieś losowe zdarzenie. W moim spokojnie ułożonym świecie, do którego latami dążyłam wkradł się cień lekkości i obiecującej przygody. Ba, jeszcze 5 lat temu  nie miałabym nic przeciwko - dałabym się ponieść temu nurtowi zatracając swoje zmysły w rozkoszy niczym delfin pływający koło Titanica a teraz? W moim sercu tkwi istny huragan, moje proste życie wywróciło się do góry nogami tylko dlatego, że ON i jego czarne zawiadiackie tenisówki pewnego dnia pomogały pozbierać mi siatę z rozwalonymi zakupami! Boże dlaczego, dlaczego on? Przecież wiesz, że nie jestem sworzona do związków czy innych uniesień!


Nuty: mandarynka, cytryna, bergamotka, kwiat pomarańczy, frezja, jaśmin, róża, kwiat migdałów, migdały, pistacja, paczula, piżmo, bób tonka


Znacie to uczucie ciepła, które rozchodzi się po ciele przy miłych wspomnieniach ( i nie, nie mówię o menopauzie!)? Za każdym razem gdy Igor jest w pobliżu zaczynam topnieć staję się plastyczna i on mając tego świadomość mógłby nawet mnie nakłonić do niecnych czynów. Jego pojawienie się w moim życiu było niespodziewane i ostre , z lekkim zgrzytem bo nim do mnie dotarł zdążył zdeptać swoimi dużymi gierami moje ulubione żelki! Takie też właśnie jest otwarcie tego zapachu: ostre, kwaskowe z typową cytrusową nutą, która potrafi wywołać na samym początku lekkie skrzywienie.
Wiecie te żelki to był punkt kulminacyjny! On jakby nie zauważył, że całe obecne moje dobro ma pod swoimi butami podszedł do mnie i mówi 'cześć, pomóc Ci? ' ( w tym momencie najchętniej bym mu dała popalić no ale cóż ...) obiecałam być miłą osobą i taką byłam ale do cholery skąd miałam wiedzieć, że ten KTOŚ będzie chciał uczestniczyć w moim życiu?!

Mój mur miał jedną skazę - nie umiałam odmawiać. Kiedy Igor powiedział, że mnie odprowadzi do domu - zgodziłam sie. Kiedy zaprosił mnie na spacer - zgodziłam się. No ale kiedy przyniósł mi bukiet kwiatów to dostał nim przez łeb! Momentalnie w mojej głowie narodził się żądny mordu głos zaś w brzuchu jak u poczciwej nastolatki zrodziły sie jakieś motyle ( albo ćmy, ewentualnie komary! ;D). To było słodkie, nieoczekiwane i takie miłe? To chyba najlepsze tego określenie! Jak chłopak, sorry facet w czarnych tenisówkach, czarnych spodniach i z 2- 3 dniowym zarostem może przynosić kwiaty? No właśnie nie może, rozumiem pęk kluczy imbusowych ale kwiaty? Też wymyślił!

Po ostrym otwarciu zapachu można spodziewać się wielu rzeczy ale nie tego, że płynnie przejdzie w kwiatowe nuty!. Nuty, które są niespodzianką, które wywołują konsternację ale wprawiają w wir miłych doznań.



Kiedy na spokojnie myślę o tych jego kwiatach to autentycznie jest mi głupio. On sie stara! A ja próbuje mój spokój uchować od niego! Dlaczego? dlatego, że z impetem wdarł się w moje życie, nadając mu jednocześnie kolorytu i lekkości? Jego postać mnie ubarwia, on dla mnie jest jak świeże powietrze, którym moge oddychać po zbyt długim zastyganiu w ciemnym pokoju. Cały czas czuję w jego bycie finezję, spokój ducha ale nie wiem czy potrafię połączyć to ze sobą?

Każda moja komórka ciała uwielbia jego delikatność i umiar - on tak jakby czuje moje pragnienia. Są dni gdzie jest zwyczajnie dla mnie ostry, nie usłany kwiatami czy słodyczą. Są też takie momenty gdzie pozwala mi się rozkoszować słodkim , piankowym uniesiem bez obaw, że zaszkodzi mojemu zdrowiu - taki właśnie jest zapach Guerlain.

Przełomem w mojej realcji z Igorem był moment gdy przypadkowo złapał mnie za ręke. Elektryczność, którą to wywołało można by obdarować małą wioskę na Antarktyce. Poczułam się wtedy na miejscu. Lekka, bez obaw, bez problemów - poczułam się silna i wolna. Automatycznie moje serce przeszło ze stanu huraganu w stan spokojnego oceanu.  Czy mogłam chcieć czegoś więcej? W ten jeden wieczór stało sie dla mnie jasne, że nie ma osoby której jego ciepłe orzechowe oczy by nie skruszyły. Mój mur runął. Zamiast bezsilności poczułam euforię małego dziecka, które właśnie co otrzymało szczeniaczka. Znalazłam swoje dopasowanie.

Co z tego, że jestem niedoskonała? Co z tego, że więcej w sobie widzę wad niż zalet  a on potrafił dostrzec we mnie to co już dawno jest zakurzone i ukryte na dnie? Odkrył we mnie nowe siły i nowe możliwości dając najpiękniejsze uniesienie ♥

Doskonała jest linia butelek LPRN : przepiękne kształty, dopracowane w każdym calu, wszyscy się nimi zachwycają a ja nigdy nie widziałam piękniejszej rzeczy ♥



Potrzebowałam niewiele by jego osoba kupiła mnie całkowicie. Ten dotyk ręki sprawił iż zaczęłam widzieć inaczej a kompletnie się rozstopiłam gdy przyniósł mi moje ulubione migdałowe ciastka obsypane kruszoną czekoladą. No po prostu kolana mi się ugięły a serce chyba przeszło zawał. Bo to nie byle jakie ciastka! Ich zapach powoli otula zmysły dając mojemu duchowi dzieciącą radość.
Kupienie tych ciastek graniczy z cudem - dostępne są na drugim końcu miasta, pieczone na miejscu więc szybko się rozchodzą! Dla mnie zawsze były małymi cudami, które wprowadzały mnie w niebotycznie radosny i lekki nastrój. A Igor odgadł doskonale, że w tym momencie potrzebuję tylko otulenia ciepłem i radością.

I właśnie tak działa zapach Guerlain: po całej kwaskowatości czy ostrości przechodząc płynnie na kwiatowe nuty daje mi chwile radości, otulenia i osiada na migdałowym wzgórzu. Nie ma pistacji, jest dużo słodko - gorzekiego migdała, który niczym wata pociąga mnie do siebie i chwyta za serce. Gdzieś w tle pobrzmiewa paczula kołysząc ten migdał no aleee...

Ale Igor po tych wszystkich pozorach i gestach daje mi dużo szczęścia. Porywa, nęci, kusi czasem drażni, irytuje ale i tak pałam do niego wielką miłością ♥


Moja pierwsza sukienka jest przepiękna i zaskakująca. Oczarowuje, czasem drażni ale za każdym razem gwarantuje chwile radości. To idealny zapach na wiosnę i lato, chociaż pewnie jesienią będę dodawać sobie nim optymizmu ;D

Na mojej skórze zapach trzyma się do 5 godzin, znacznie dłużej na ubraniach .

Zapach dostaniecie w Sephorze. Dostępne pojemności 30 ml, 50 ml oraz 100 ml. Obecnie trwa wyprzedaż 50 ml za 239,90 zł ( cena regularna 345.00 zł)
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger