Atelier Cologne Cedre Atlas

By Justyna Wiśniewska - 09:08

Nagle obudził się, pokryty śniegiem, nie wiedząc gdzie jest. Przypomniał sobie, był ścigany. Nie miał tego, czego szukali, ale gdyby się zatrzymał i tak nie uwierzyliby. A więc uciekał. Wyczerpany, znów upadł. W chwili, gdy odzyskał świadomość, zbliżała się do niego jakaś postać… spojrzała na niego intensywnie i powiedziała - mogę ci pomóc'



Podziałało, to jej stwierdzenie 'mogę pomóc' podziałało na mnie jak chlust zimnej wody, zmotywowało mnie do dalszej walki, zmęczenie gdzieś odeszło a sam mogłem w końcu podnieść głowę i spojrzeć mojej tajemniczej postaci głęboko w oczy. A oczy miała piękne: o barwie rozgniewanego nieba, z jednej strony miałem wrażenie, że mnie wciągną i pochłoną z drugiej biła z nich mądrość, świadomość że wszystko się ułoży. Przepadłem - wiedziałem o tym jak tylko się zbliżyła, wiedziałam jak wypowiedziała pierwsze słowo, patrząc w jej oczy miałam już pewność co do tego. 

Wiecie, nie bałem się jej, choć to takie irracjonalne czułem się dobrze przy niej, Nie wiedząc czemu ona przyniosła mi spokój i ukojenie, a po tak długiej ucieczce tylko tego chciałem. Wtedy była dla mnie jeszcze obca, tajemnicza, nie zapowiadała takiego przełomu w moim życiu a tym bardziej bez wahania jej zaufałem (choć rozum mówił mi co innego).

Nuty głowy: Cytryna z Sycylii, Bergamotka z Kalabrii, Pączki Porzeczki z Burgundi 
Nuty serca: Cedr z Ar-Rif, Jaśmin Marokański, Brzoskwinia 
Nuty głębi: Biała Ambra, Papirus z Indii, Wetyweria z Haiti



Problem w tym, że ja nie miałem szczęści do ludzi. Ci co mnie gonią mylnie mnie oceniają a ja sam nie mam szans na wybrnięcie z tego padołka więc co ONA może? Znów spojrzałem na to miejsce gdzie teraz jestem, śnieg, mróz i zimno ostatecznie przesądziły o tym gdzie iść - iść za nią. Z małymi przerwami, z wielkim moim wysiłkiem zeszliśmy na dół, do skrytej wśród iglaków małej chatki gdzie pachniało ziołami a nim się obejrzałem miałem przed sobą kubeł herbaty z cytryną i podejrzewając po jej słodkości także z miodem.

Wbrew pozorom Cedre Atlas nie jest chłodnym zapachem - ja tylko rozwinęłam historię jaką nam wykreowali jego twórcy. Otwarcie niczym przypomina mi ich Pomelo Paradis jest mocno, cytrusowo, rześko. Jest idealnie na ciepły/wiosenny dzień. Moc cytrysów uderza mnie w nos sprawiając, że czuję się lekko i beztrosko. Praktycznie na mojej skórze nic innego nie czuć. Jest harmonia albo jak kto woli monotonia. Przez cały czas kiedy czuję ten zapach na sobie czuję tylko cierpko/ słodki smak / zapach cytrusów zamkniętych po części w karafce z jakąś wodą a po części leżących na talerzu gdzie ukradkiem kapie z nich sok. Ktoś może powiedzieć, że jest ... nudno, ot tak po prostu zwyczajnie nic się nie dzieje z nim, przynajmniej na mnie on nie zmienia postaci, nie ma rewolucji ani ewolucji. 



Wiecie jak przyjemnie jest czuć pod stopami zwykłą drewnianą podłogę, móc trzymać gorący kubek w dłoniach i pozwolić sobie na sen? To najwspanialszy dar jaki w tym momencie mogłem sobie wymarzyć. Nie mam pojęcia co przyniesie mi jutrzejszy dzień, czy czasami moja wybawczyni nie okażę się sojuszniczką tych przed którymi uciekam, nie wiem czy po prostu mi się to śni z wyczerpania i zimna, a nawet jeśli to nie chcę się budzić. Jest mi tu przyjemnie i błogo i ciepło i...
Dobrze, jest mi dobrze, pierwszy raz od kilku dni nie myślę, nie oglądam się przez ramię i nie muszę się bać. Chłonę ten jeden moment, który ona mi podarowała, wdycham woń ziół i cytryny, pozwalam aby moje powieki sennie opadały, czasem jak mam jeszcze siłę spoglądam na moją wybawczynię, która uporczywie miesza coś w kociołku - z tego wszystkiego zaczyna mi burczeć w brzuchu i czuję lekkie skrępowanie i nim zapadam w sen słyszę 'pomogę Ci, ale najpierw wyśpij się a potem zjesz zupę'... 

Właśnie ta błogość jest tu kluczowa, bo mam wrażenie że jeśli bym wyczuła tutaj inny składnik to popsułby mi całą kompozycję zapachową. Uwielbiam cytrusy a Atelier Cologne są mistrzami w tych kreacjach i nie żałuję, że to głównie je czuć na mojej skórze. Chociaż żałuję jednego, że one nie chcą ze mną współpracować - 2 godziny i po sprawie. Nic dłużej.

Tym razem od kilku miesięcy cieszą się roletką ale chyba każdy wie, że AC ma najpiękniejsze proste flakony - Cedre Atlas to odcień błękitu.

Zapachy Atelier Cologne dostaniecie w Sephorze w cenie: 7.5 ml / 89 zł; 30 ml/329 zł; 100 m;/ 475 zł.

Pss tutaj też o nim było:

Marta ---> klik

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze