Podziel się z innymi czyli o wartości podlinkowywania w sieci!

By Justyna Wiśniewska - 23:31

Blogosfera to nie jest złe miejsce, owszem jak każda strefa w życiu ma swoje plusy i minusy - skoro bardzo często pisze o jej minusach (na Wasze życzenie) to przyszedł czas na napisanie kilku słów o tym pozytywnym jej aspekcie. A nie ma nic pozytywniejszego w blogosferze niż dzielnie się z innymi poprzez ... podlinkowywanie! I uwierzcie mi - warto wstawiać linki do miejsc / ludzi / artykułów bo to nie tylko radocha dla Ciebie ale też dla innych, dlaczego?

Każdej z nas jest miło gdy ktoś / coś o nas wspomni czy to na blogu czy FB/ IG - siedzimy i uśmiechamy się od ucha do ucha bo ktoś nas docenił / wyróżnił. Nie będę ukrywać, kiedy któraś z koleżanek 'po fachu' wspomina o moim miejscu to jest mi naprawdę miło i wręcz czuję, że urosłam o co najmniej 10 cm! To daje Ci skrzydeł, motywuje i jest najlepszą nagrodą za to co robisz! Więc dlaczego nie podlinkowywać na stałe?


Chociaż na blogu pokazuje Wam częściowo blogi, które czytam to jednak czuję, że to mało. Blogosfera jest tak szeroka, że wiele rzeczy nam umyka a wielka szkoda bo przez tą mnogość tracimy kilka ciekawych rzeczy. Sama czuję, że polecanie blogów to mało bo co z tego skoro raz poleciłam Wam kogoś? Co z innymi o których jeszcze nie mówiłam? A no to własnie, że linkuję często / gęsto przy okazji wpisów . Od kilku miesięcy przy niektórych recenzjach zostawiam Wam na samym końcu odnośniki do innych recenzji, dlaczego? 

- bo warto wiedzieć więcej nie tylko z jednego źródła.
- to, że u mnie się nie sprawdziło nie znaczy, że u innych też więc miło wrzucić recenzję porównawczą,
- nie dość, że polecam konkretny wpis to przy okazji można zwiedzić bloga ;D.


Ktoś może mi powiedzieć, że 'sama robisz sobie robotę szukając konkretnej recenzji' otóż nic mylnego! Mam dobrą pamięć więc szybko znajduję to czego szukam a zostawiając Wam na końcu 2 - 4 linki pozwalam Wam oszczędzić czas na szukanie podobnego wpisu. Chociaż nie zawsze znajdziecie linki to staram się je zamieszczać coraz częściej ;).

Ale nie tylko warto linkować do koleżanek 'po fachu'. Pewnie część z Was kojarzy tego gostka, który wypisuje wiadomość o umieszczenie linka bo on tam coś ma wspólnego z medycyną? Nie wiem czy ja umieściłam czy go spławiłam za pierwszym razem ale wiem jedno: stawka wzrosła ;D. Nie da się ukryć, że takie podlinkowywanie 'do kogoś' zwłaszcza firmy czy konkretnej wiadomość (na życzenie) jest po prostu w cenie. I to nie jest nic złego! Wiem, że jeszcze gdzieś są osoby potępiające zarabianie na blogu ale żyjemy w XXI wieku - żeby się wybić to trzeba się cenić (tylko proszę wtedy pamiętać też o swoich wartościach!). I naprawdę to nie jest nic złego, że podlinkujesz do firmy bo dostaniesz coś w zamian/ bo Ci zapłacą! Po pierwsze jeśli firma sama się zgłosiła do Ciebie to wiedz, że Twój blog ma jakąś tam renomę (bo byle czego nie wezmą przecież), po drugie jest Ci po prostu i zwyczajnie miło - jednak pamiętaj nie bierz wszystkiego jak leci. Nie pisz o ketchupie między pudrem a szminką, że tak powiem.
Od razu się przyznaję, że kiedy ponad tydzień temu napisała do mnie pewna marka/ firma nie zgodziłam się, były rozmowy, konsultacje aż w końcu stwierdziłam ' a czemu nie? Skoro i tak pisze takiego posta to mogę napisać też to jedno zdanie dla nich, prawda?'. A więc piszę a raczej polecam Wam profesjonalny salon kosmetyczny Healthy Beauty ---> klik.

 Profesjonalny salon kosmetyczny Healthy Beauty

Czy mnie to bolało? A skądże znowu! Cieszy mnie to, że ktoś w ogóle brał mojego bloga pod uwagę  ;). Wbrew pozorom ciężko jest 'promować' innych ale jak już raz kogoś polecisz to idzie Ci to z górki ;)
Ale nie musisz zasypywać bloga linkami, może dzielić się nimi na Facebooku czy Instagramie! To naprawdę fajna rzecz bo:

a) dzielisz się z innymi tym co oni mogą przeoczyć,
b) sprawiasz komuś radość,
c) świadczy to o Tobie, o tym, że nie żal Ci kogoś polecić/ polecić dany artykuł i uważasz, że akurat warto to przeczytać czy też poznać opinię tej drugiej osoby,
c) karma wraca - polecaj a nóż widelec ktoś poleci Ciebie!

Co prawda mi nie chodzi oto by ktoś mnie polecał, ja po prostu lubię Wam pokazywać inne linki - czy to tu czy na blogowym FB. Kiedy Malwina prosiła o wsparcie nie wahałam się. A może niby miałam odmówić bo to nie wpisuje się, że moje blogowe klimaty? No way! Malwinę znam bardzo dobrze (to siostra mojego K :)) więc dla mnie to była czysta przyjemność (bo byle czego Wam nie pokażę :P). Wspieranie innych i tych starych wyjadaczy czy też młodych podlotków jest świetną sprawą więc róbmy to! Nie tylko podczas blogowych akcji gdzie przewijają się te same dziewczyny (mam nadzieję, że młode blogaski też będą brane pod uwagę) chociaż nie, chwała za to, że takie akcje pełne wsparcia są robione!

Wspierajmy się wzajemnie, linkujmy do innych i dzielmy się światem bo to akurat nie boli a daje Ci i tej drugiej osobie masę radości i masę jeszcze większej wiary w to co robi / robisz! Bo schemat jest prosty:
Ty polecasz ---> ktoś poleci Ciebie ---> idziesz w świat ---> ktoś Cię zauważy 

Na koniec nie będzie linku ale będą słowa Kasi spod post gdzie polecałam jej blog:

'Bardzo ale to bardzo wielką przyjemność mi sprawiłaś swoim rankingiem. I tym, że jestem. Że zostałam doceniona. Tak bardzo mi tego potrzeba, motywacji i świadomości, że jeszcze ludzie te moje wypociny czytają.' 

Myślę, że to największa nagroda dla mnie, ale jeszcze większa dla każdego kto został kiedyś przez kogoś polecony bo cóż może być bardziej budującego dla bloggera i autora? ;)

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze