00:34

Doceń siłę Natury!

Każda z nas czasem chce coś zmienić w sobie. Pod tym względem i ja nie jestem wyjątkiem. Zdarzają się dni kiedy patrząc w lustro widzę brzydką kreaturę a nie piękną i pełną wartości kobietą. To nie jest ujma przyznać się przed sobą 'czegoś mi brakuje / czegoś mam za dużo'. W pewnym momencie doszłam do wniosku, że nie ważne czy mam długi i krzywy nos, nie ważne że moje udo zdobi cellulit a na brzuchu są rozstępy - nie ma idealnych , pięknych kobiet. Ok, są takie wyretuszowane, ugłaskane, lub ze sztabem specjalistów odpowiadających za cały wizerunek. Ale jest masa kobiet takich jak ja: zwykłych szarych polek, które widząc kolejną okładkę z modelką gdzie retusz razi w oczy, setki stron z cudownymi dietami 'cud' , które dają nam do zrozumienia 'rusz się boś gruba' sprawia, że my szaraczki tracimy wiarę w siebie i ingerujemy (czasem) w naturę. W naturę, która dała nam już wszystko co potrzebne - więc dlaczego to zmieniać? A może powinnam to / coś w sobie zmienić?


Stara ja kontra nowa ja: jeszcze kilka lat temu chętnie bym się poddała  masie zabiegów byleby nie wyglądać ... jak ja. Cofając się wstecz to nigdy nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu. Na nic zdawały się słowa ' śliczna jesteś' komentarze moich znajomych na temat mojej urody ... bo tak naprawdę wyglądałam (tak przynajmniej ja czułam) jakby po mojej twarzy przejechał czołg i postanowił zrobić sobie parking na kilka dobrych nocy!

Nie ukrywajmy stara ja = brzydka ja czyli co było? Krostki, pryszczyki ale to naturalne, człowiek po prostu przeczeka ten okres w swoim życiu, nos, który by nawet Adonis chciał zmienić, piegi, masa piegów gdzie można bawić się 'w połącz kropki', potrądzikowe blizny, zbyt jasna karnacja ... I mogłabym wymieniać i wymieniać zacząwszy od wałeczków tłuszczu, skończywszy na nogach, które wstyd było pokazać w mini aaa i nie zapominajmy o biuście bo 'stara ja' nie myślała o tym, że jest piękna i tym przyciąga facetów tylko o tym, że to robi jej biust :D

Stara ja mając możliwości zoperowałaby by sobie nosek, taki żeby był malutki być może lekko zaokrąglony, zaczęła by się 'wybielać' bo jeszcze kilka lat temu oddałabym wszystkie pieniądze by wszystkie te cholerne piegi znikły z mojej twarzy! Ba, nawet jakbyś ktoś dał mi kasę na zmniejszenie cycków to śmiało bym poszła!
Praktycznie i teoretycznie wyrzuciłabym wszystko co 'mam najlepsze' od matki natury i zastąpiła wszystkim co sztuczne i nie moje! Ale wiecie, poszłam kiedyś po rozum do głowy przestałam się łudzić, że będę wyglądać jak modelka, że stać mnie będzie na operację i zaczęłam mieć w dupie to co kto co mnie myśli / jak mnie postrzega. Zaczęłam się akceptować! No i pogodziłam się z tym, że w kolejce u  Boga byłam po 'piękno z natury, okaz na wymarciu' :D


I tu mogłabym zaśpiewać 'mam tę mooooc, mam tę moooooooc' ale śpiewać nie umiem więc Wam to pokaże i powiem Wam jedno: nigdy nie czułam się lepiej w swojej skórze niż teraz! Mam wrażenie, że im robię się starsza tym bardziej matka natura czyni moją urodę taką, że sama się nią zachwycam (taaak! a co! Im mam więcej latek tym robię się bardziej 'skromna' w tym temacie' Tak się dzieje jak Ci mówią tylko komplementy ;D) . Teraz dziękuję, za ten krzywy nos jak pyra, za ryjek kropkowany, za bladość, wypadanie włosów czy co tam mam jeszcze wpisane w mój typ urody ;D

Nowa ja wie, że matka natura wie co robi! Rudych jest mało - prawda, takich jak ja - jeszcze mniej, inni ubolewają , jedni się z tego faktu cieszą a ja czuję się teraz w tym momencie taka wyjątkowa jak nigdy! Blondynka czy brunetka?To odwieczne pytanie jakie można usłyszeć a co z rudymi? No właśnie ! Często jesteśmy pomijane a tak naprawdę to dzięki matce naturze (i genom ;D) mogę być tym kim jestem teraz.

Bo to nie  sztuka nałożyć szpachlę na mordkę i zakryć wszystko co Ci się nie podoba, sztuką jest wyjść teraz na miasto w stylu #nomakeup i być z tego dumnym! ;) Bo wiecie ja i tak jestem piękna (i skromna i uwielbiana, i można mi zazdrościć ;D) grunt by widzieć w sobie to co najlepsze i akceptować to co się ma - owszem, możesz to czymś innym zastąpić ale prawda jest tak, że to już nie jest to samo ;)

P/s chociaż moja siostra i tak ciągle mówi 'umaluj się a nie ...' ;D


A skoro już się napatrzyłyście na mnie (komplementy proszę zostawić poniżej) ;D to mam jeszcze dla Was kody rabatowe do Douglas ---> klik

A Ty chciałabyś w sobie coś zmienić? :*
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger