Czarna elita blogosfery - blogerowe pasożyty

By Justyna Wiśniewska - 18:39

Czym albo kim jest pasożyt? To małe kurewskie stworzenie, które jak nic rujnuje Ci życie i odbiera chęci na cokolwiek. O ile w życiu realnym możesz robala wywalić za drzwi, zdeptać, zatłuc młotkiem , spalić, powiesić czy otruć to tu w sieci, online nie uda Ci się go pozbyć. Z uporczywym jeszcze większym naciskiem on wraca, dręczy, męczy, wyciska z Ciebie soki. Czasem zastanawiasz się czy nie skoczyć z mostu lub po prostu życzysz mu żeby zeżarł go jakiś wielki dwumetrowy karaluch, czasem Twoje chęci przez takiego pasożyta są tak małe, że jako uczciwy człowiek zaczynasz wątpić w całe społeczeństwo. A jak już spotkasz blogerowego pasożyta o wiedz, że puszczą Ci nerwy!


Kiedyś w jednym z postów, napisałam, że niektórzy ludzie uważają, że bycie blogerem ' to bycie darmozjadem' ok, spoko niech mówią co chcą ale jak nazwać pozostałą część ludzi, którzy nie są blogerami a znacznie nam zatruwają życie w sieci? No jak? PASOŻYTY. Z reguły takie pasożyty żerują na nas, myślą, że  coś im skapnie od nas - jedyne co taki pasożyt może ode mnie dostać to :
a) kopa w dupę i lądowanie na Marsie,
b) opalanie się w blasku mojej chwały.

Ale , ale przejdźmy do rzeczy. Jak wygląda taki osobnik? Niepozorny, miły, z ckliwą historią liczący na zysk parszywiec. I nie chcę nikogo obrazić ale tak jest! Jak go rozpoznać? Proste są dwa typy ludzi, których spotkasz w sieci. Bardzo szybko zorientujesz się kto jest przychylny Twojej osobie czy też pracy a kto ma chrapkę na coś 'rzeczowego'. Załóżmy pokazujesz zdjęcie swoich pomadek / perfum czy innych kolekcji i dostajesz masę komentarzy. Większość osób znasz i wiesz co powiedzą - taki ktoś jak ja powie Ci ' niezła kolekcja, ale nie za dużo tego? :D' i wiesz, że osoba publikująca zdjęcie / posta mówi to w dobrej wierze czy też dla żartów a pasożyt napisze Ci po prostu ' hej, fajna kolekcja, nie chcesz mi dać czegoś z tego bo ja nic nie miałam z Twojego zbioru?.'
Nie miałaś i nie miej, pasożytowanie na nic się nie zda.

Wiecie ile historii widziałam , ile się naczytałam wiadomości gdzie taka menda jak widzi blogowe konto myśli, ze to sklep ? Serio? Ileż można czytać :
" Hej moja mama na niedługo urodziny / brat sraczkę/ babcia imieniny / czy jest xx rocznica ślubu pradziadków więc miło by było gdyś podarowała mi paczkę z kosmetykami z swojego sklepu. Mi / im sprawi to przyjemność a z mojej strony zrobię Ci reklamę'.


No i za przeroszeniem ja pierdole! Czy ja wyglądam jak sklep? Słup ogłoszeniowy czy Rossmann. Do cholery weź się do roboty, zarób - kup,  wygraj czy cokolwiek a nie piszesz gówniane wiadomości i myślisz, że ktoś kto ciężko harował na swoje rzeczy z miłą chęcią Ci odda i jeszcze napisze ' Chętnie uszczęśliwię twojego kota/ szczura/ babcię! Życzysz sobie perfumy Chanel czy pomadkę Diora kochana?♥' Nie pojmuje, jak trzeba mieć w głowie nasrane by tak się zniżyć.

Wiecie co? zawsze jak ktoś mnie prosi o adres, to mówię, że po co / na co i w jakim celu ;D. Bo nic nie chcę nic nie oczekuję a jak już coś dostanę to uwierzcie najpierw niekiedy muszę powiedzieć swoje, że to NIEPOTRZEBNE było! Rozumiem to co robią dziewczyny to nic innego jak miły gest, drobny upominek dla Ciebie i to naprawdę jest takie fajne uczucie wiedząc, że ktoś Cię lubi / ceni i Ci coś podaruje z sympatii więc po jaką cholerę ja mam coś podarować osobie, której nick widzę pierwszy raz a w avatarze widnieje jakiś zdziczały dziad z siekierą.

Och! A ile razy było 'pewnie nie wygram bo nic nie wygrywam nigdy ' <--- i tu powinno zrobić Ci się głupio i jej / jemu dać! Bo przecież ta osoba taka biedna, nie ma szczęścia no zlituj się nad nią!


Ja się zlituję, a jakże! Jedyne brzydkie słowo jakie mogę jej powiedzieć to 'wypierdalaj'.

Wszystko co mam musiałam kupić sobie sama, albo dostałam przez to, że ktoś mnie lubi, nie żebrałam, nie żuliłam i np nie pisałam do Eweliny czy też Agi ze słowami 'słuchaj, masz takie świetne kosmetyki, mogłabyś mi coś oddać? Bo akurat mnie na to nie stać'. Serio? Wiecie na ile mnie rzeczy nie stać ale przez głowę mi nie przeszło by pisać do kogoś 'słuchaj daj mi, bo daj i już'.
Jakiś szacunek trzeba mieć - do siebie przede wszystkim, i do tych osób które pracują na swoje a nie liczyć na jakąś łaskę bo w życiu nie ma nic za darmo, proste? Proste, Więc drogie pasożyty łapki w górę i do kopalni czy innej roboty pracować na swoje zachcianki a nie skomleć, że czegoś nie macie , nie żebrać od blogerek ' bo one mają'  . No bo mamy ale nie zdajecie sobie sprawy drogie mendy ile my wkładamy serducha w swoją pracę i uwaga hit! nie sponsorujemy zachcianek bo Wasz szczur obchodzi 5 urodziny!

Powinna coś dodać? Aaa! Blask mojej chwały, wredna natura czy też to, że jestem po prostu sympatyczna i szczera pozwala mi powiedzieć jedno polskie słowo na opisanie pasożytów i całych takich sytuacji ' a idź Pan kurwa w pyry z takim interesem'.

Chryste , wybaczcie język ale tak brzmi to lepiej ( i nie mówcie mi, że nie przeklinacie jak trzeba :D' Z szacunkiem dla Was - Ruda zołza.

P/s jeszcze do robaczków wrócę, ino tylko napiszę posta o wszystkim co się wiąże z konkursami ;D

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze