23:18

Szybka trójka: Jimmy Choo Jimmy Choo, Salvatore Ferragamo Emozione, Carolina Herrera 212 VIP Rose

Szybka trójka miała się pojawić już kilka dni temu, alee... sprawy się pokomplikowały kiedy mój lapek się zbuntował i postawił mnie przed faktem dokonanym: czas zrobić reinstalację systemu. Także przed dwa dni, odcięta od świata blogowego starałam się ułożyć trzy nowe historie. Było ciężko ale w końcu się udało a efekty poniżej ;)


1. Jimmy Choo Jimmy Choo

Nuty głowy: nektar gruszkowy, włoska pomarańcza,
Nuty serca: orchidea tygrysia
Nuty bazy: karmel, indonezyjska paczula
Rodzina olfaktoryczna: szyprowo-owocowa



Słodkie lenistwo. Błogi czas, bez zbędnych smutków. Cieszysz się kiedy kupujesz zwykłego lizaka w osiedlowym sklepiku. Uśmiechasz się do pary staruszków, którzy dzień w dzień siedząca na tej samej ławce i gawędzą jakby mieli po 20 lat.Lekkim krokiem idziesz do domu - nie przeszkadza Ci nawet fakt, że Twoje osiedle to nic innego jak blokowisko - szare, ze skrawkiem zieleni. Bo dziś czujesz się dobrze. Dziś czujesz się poprawnie, lekko i doceniasz małe rzeczy. Z czeluści szafy wyciągasz swoją letnią sukienkę na ramiączkach, chwytasz piknikowy kosz i udajesz się na swój skrawek zielni. W tym momencie nie obchodzi Cię kto / co o Tobie powie. Rozkładasz koc, wyciągasz owoce i powoli ciesząc się promieniami słońca jakby nic na świecie nie było ważne cieszysz się chwilą. Obierasz, kroisz owoce, z gruszki delikatnie kapie Ci sok na ręce, gdzieś na koc upada cząstka pomarańczy a z domowego drożdżowego ciasta ucieka Ci kruszonka. Zaczynasz się śmiać jak nigdy dotąd. W normalnych okolicznościach Twoje nerwy byłyby ogromne ale nie dziś. Bo wiesz czemu akurat nie dziś? Bo dziś czujesz się wyjątkowa. Dziś czujesz się piękna, kobieca i taka 'sobą'. Bo kiedy wracałaś z siatami do domu pewien miły pan powiedział Ci ' dzień dobry pięknej pani', bo życie jest piękne. Słodko gorzkie ale Ty sprawiasz, że dziś Twój dzień jest słodki jak plaster miodu. Żyjesz teraźniejszością, siedząc na kocu, zajadając smakołyki zdajesz się fruwać niczym w  różowej bańce. Słodko, słodko, i jeszcze raz słodko bo ktoś się uśmiechnął a Ty postanowiłaś sprawić, że teraz ten czas będzie 'tęczowy'.
I taki jest Jimmy Choo, słodki wręcz do rany przyłóż. Owocowe otwarcie wywołuje uśmiech na twarzy i dzień od razu staje się piękniejszy. Gdzieś w tle miga ta orchidea, nadaje rysu i kolorytu. Nadal jest słodko ale poprawnie. Można powiedzieć - stabilnie. Słodycz nie jest zbyt ostra, nie jest nachalna jest po prostu naturalna / neutralna. Wszystko utrzymane jest w takim lekkim słodkim obłoku. Obłoku tak delikatnym jak jakieś pianki utkane na słodkim miąższu owoców pokropione różowymi cętkami kwiatów, a wszystko to przeplata się z piżmem, które jak woal Cię oplata.
Dla mnie Jimmy Choo jest słodki, rozkoszny i bardzo taki 'słoneczny' jednak nie rozumiem zachwytów nad nim, czasem mnie po prostu ta słodkość przytłacza. 
Czy chcę? Nie wiem, chyba na dłuższą metę bym nie wytrzymała z nim, póki co sama sobie go nie sprawię ;D. Trwałość do 6 godzin.
Sephora - 40 ml /229 zł

2. Salvatore Ferragamo Emozione

Rodzina zapachowa: kwiatowa, drzewna, szyprowa
Nuta głowy: biała brzoskwinia, bergamotka, irys
Nuta serca: piwonia, heliotrop, bułgarska róża
Nuta głębi: zamsz, białe piżma, paczula



Są takie dni kiedy czujesz, że nic nie potrzebujesz. Jedyne czego pragniesz to ubrać długą białą koszulę, spokojnie się wyciągnąć na hamaku i delektować się chwilą. Bez górnolotnych czynów, wielkich słów. Bez upiększania czy ozdobników. Nie chcesz nakładać makijażu, siedzieć godzinami przed lustrem - chcesz być sobą. Zostawiasz swoje włosy w nieładzie, masz gdzieś że dziś wyglądają jakby piorun w nie strzelił. Nie ukrywasz swoich piegów wręcz masz chęć 'połączyć kropki'. Dajesz na luz, po raz pierwszy tak naprawdę odpuszczasz sobie. Nikt Cię nie goni, nikomu nie musisz się tłumaczyć. Powoli wypuszczasz z siebie powietrze i czujesz się wolna, tak naprawdę wolna bez tego szaleńczego pędu, bez ciągłej gonitwy za czymś co,co chwila Ci ucieka. Zadajesz sobie pytanie ' za czym ja tak gonię?'. Ciągle miałaś wrażenie, że gonisz bo musisz, bo wypada i mimo, że czasem zmęczenie było ogromne to i tak nie odpuszczałaś. Przeklęte koło. Zapominałaś o sobie, nie żyłaś dla siebie tylko dla czegoś. Upiększałaś się na siłę, przyklejałaś uśmiech chociaż tak naprawdę czasami zbierało Ci się na łzy. Nieustannie walczyłaś między sobą, między tym co chcesz a tym co powinnaś. Coraz częściej patrząc w lustro nie widziałaś w nim swojego odbicia - widziałaś w nim zupełnie obcą osobą, która nie żyje a 'egzystuje'. Aż do teraz. Do tego momentu kiedy powoli razem z oddechem ulatuje z Ciebie to całe napięcie, cała paranoja udoskonalenia się. Powoli Twoja samoocena rośnie, z czułością myślisz o sobie i małymi kroczkami zaczynasz znajdować cząstki swojej duszy. Poznajesz się na nowo. Czujesz się czysta, delikatna - czujesz się po prostu pasująca z tym swoim nieładem na głowie, bez makijażu bo dziś jest ten dzień, który pomógł Ci odszukać w sobie tą kobietę która była zwyczajnie szczęśliwa.
Emozione to zapach, który mnie uwiódł od pierwszego niuchnięcia. To zapach czysty,  bliski mojej skórze - czasami wręcz pachnie mi najzwyklejszym  mydłem. Jest bardzo delikatny, pudrowy i bardzo harmonijny. Co czuć? Praktycznie wszystko! Sam początek jest piękny, delikatny i taki 'nie na miejscu' mam na myśli, że jest bardzo czysty. Brzoskwinia jest delikatna jakby właśnie co prażyła się na słońcu, a ta bergamotka tylko podsyca emocje i daje jej takie otulające brzmienie. Dalej mamy piwonie, której kwiaty są lekkie i pudrowe . Cała otoczka pudrowa wręcz krzyczy ' halooo jesteś harmonijna'. Wszystko to utkane jest na piżmie i zamszu. I tu Wam powiem, że ten zamsz i to piżmo pachnie niczym druga 'skóra'.
Dla mnie to jeden z lepszych zapachów. To po prostu zapach przepięknej czystości, który z naturą kobiety współgra harmonijnie i oplata ją jak druga skóra.
Czy chcę? Taaaak! Jeszcze nie wiem kto mi go kupi ale chcę ;D Trwałość 6 - 7 godzin.
Sephora - 30 ml / 285 zł

3. Carolina Herrera  212 VIP Rose

Nuty głowy: szampan, nuty owocowe
Nuty serca: kwiat brzoskwini
Nuty bazy: białe piżmo, bursztyn, nuty drzew



Jest noc. W ręku trzymasz swoje buty i chichocząc jak nastolatka idziesz brzegiem oświetlonej drogi. Czujesz. że ten złocisty płyn uderza Ci do głowy. Z każdym krokiem masz wrażenie, że szalenie kręcisz się na karuzeli i nie umiesz jej zatrzymać. Łapiesz oddech, próbujesz dojść ze sobą do ładu ale wiesz, że jakby teraz w tym momencie ktoś podstawił Ci kieliszek szampana pod nos to z chęcią go wypijesz - bo przecież on był cudowny. Delikatny, słodki, musujący, z mnóstwem bąbelków. Był smaczny i w tym momencie, tej nocy był najlepszą rzeczą która Cię spotkała. Pal licho, że podarłaś swoją karmelową spódnicę , pal licho bo zerwałaś swój srebrny łańcuszek. Ten szampan to było coś! Zdajesz sobie sprawę, że jesteś lekko podpita ale gdzieś w głębi jakiś cichy głosiki mówi ' ej, lalka jesteś seksowna jak diabli' i wiesz co? To nie ten głos, to nie podświadomość, to ten miły pan, który wygląda jak łobuz, patrząc na Ciebie jak na przybysza z kosmosu ( ach te bąbelki w głowie) zaczyna Cię komplementować. A Ty zamiast uciekać gdzie pieprz rośnie, śmiejesz się jak ta głupia kwoka i podejmujesz tą grę. Nie dochodzi do Ciebie zwykła logika, czujesz się w tym momencie wspaniale, silna i diabelnie seksowna. Tak seksowna, że powoli , tym pijanym krokiem zbliżasz się do tego mężczyzny. Jedną ręke, kładziesz mu na ramieniu, drugą na policzku. Koncentrujesz wzrok na jego oczach, gdzieś czujesz jakieś kwiaty i nagle bach! Bańka prysła! Nim się obejrzałaś cały ten złocisty płyn uderzył zbyt mocno do głowy, czujesz zawroty no i masz. Twój adorator stoi oniemiały, tym razem patrzy na Ciebie z politowaniem . Nie wiesz gdzie masz się podziać, czujesz się jak kompletna idiotka, bąkasz 'przepraszam, zapłacę za pralnię' i drugi raz na niego wymiotujesz.
Uff, tyle mogę powiedzieć na temat tego zapachu. 212 VIP Rose jest szampański ale dziwny. Owszem jest lekko musujący i to tyle albo aż tyle w temacie. Nie czuję nut owocowych, brzoskwini czy czegoś jeszcze. Oprócz złocistego szampana czuję kwiaty i tak jak mówi nazwa ja czuję tutaj róże. Ta róża mogłaby być piękna ale jest stłamszona i ciężka w odbiorze. To zapach, który jest piękny przy pierwszym kontakcie, przez pierwsze kilka minut bo później po prostu tłamsi i dusi.
I tutaj wbrew pozorom ten zapach podoba się mojemu K i namawia mnie bym go kupiła :O.
Czy chcę? Nie. Zdecydowanie nie , bo zapachowo mnie mdli i sam zapach jest zbyt 'monotonny'. Trwałość 3 godziny.
Sephora - 30 ml / 225 zł

Znacie? Jaki zapach Was ostatnio zauroczył?;)
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger