Wrzesień w zdjęciach ;)

By Justyna Wiśniewska - 21:44

Nie wiem ile razy mówiłam, że wrzesień to mój ukochany miesiąc ;D. Tak wiem, mam urodziny i imieniny i się już z tym powtarzam ale ręka w górę która / który z Was nie kocha miesiąca swoich urodzin? Właśnie, więc mnie rozumiecie doskonale  ( podkreślę to słowo gdyż wypowiadam je z naciskiem ;D). Ale oprócz tego nieznaczącego epizodu w życiu było też kilka innych atrakcji - spójrzcie ;D


No dobra, zanim przejdę do atrakcji najpierw dzielę się torcikiem o smaku Tiramisu, który mi nie podchodził ale marudzić nie będę przecie! To nie ich wina, że czekolada smakowała jak typowe mydło ;D



Pierścionek jak i torebka to moje urodzinowe prezenty od Karola ♥. Lubię biżuterię Apart a to srebrne cudo od razu skradło mi serducho ( i nie to nie jest pierścionek zaręczynowy :P) bo przyznajcie jest piękny, prawda? ;D

Marzyła mi się duża czarna torebka więc ją mam ;D. Z racji, że Karol to chłop a chłop kupujący kobiecie torebkę to gatunek na wymarciu od razu wiedziałam, że ta z Housa jest mi pisana ♥ Nie będę go męczyć wędrówką po sklepidłach skoro i tak dla niego 'wszystkie ładne' ;P


'Babcia Kasia', którą się opiekuje w prezencie podarowała mi ten zegarek. Kompletnie się nie spodziewałam, zwłaszcza że u niej jestem raz w tygodniu a tu takie coś. Miło mi było zwłaszcza jak ona sama mówi ' jestem jak wnuczka' i jak mam nie kochać swojej pracy? ♥


Jestem gotowa na mrozy hahhahaha ;D Zakosiłam siostrze kapcie a więc może kogoś podrapać po pleckach? ;D
P.s Yeti żyje!!


Kto zgadnie jaką pomadką zrobiła makijaż? 3..2...1 GUERLAIN! Tak, tak moje ukochane mazidło trafiło w jej łapki ( pominę fakt, że pomadka stała się okrągła) nie wiedziałam czy mam jej to poprawić czy płakać czy co ale za to zrobiłam zdjęcie a pomadki przeniosłam w inne miejsce ( inaczej zejdę na zawał :P).



Marta & Tomek ♥ czyli byłam na najpięknieszym ślubie ever ♥ No dobra na ślubie od xxx lat ;D. Tak czy siak bawiłam się dobrze , młodzi się spisali a ja witam w rodzinie kolejną Wiśniewską ♥ :D


Ciągle też walczę z nogą. Najbliższe dwa miesiące będą ciągłymi wizytami u lekarzy , trzymajcie kciuki bo ICD10 czyli moje M23 to akurat 'wewnętrzny uraz kolana' a pod to wpisują się wszystkie uszkodzenia łękotek co być może ( a prawdopodobnie) w g słów ortopedy może skończyć się dłuższą wizytą w szpitalu .


Koparkowa z babcią  ( możecie poznać moją mamę Wandę - powiedzcie cześć!;D) jak i z Natanem, którym chciał jej zabrać lizaka. Dzieci to jednak mają fajne te życie ;D


Były też frytki w KFC jak i oglądanie pająków ale najlepsza była wystawa w Home & You - sowy rules ♥♥

Taki skromny miesiąc i na tym zakończymy ;)

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze