21:56

Masz prawo o sobie decydować!

Ale czy na pewno? To co się obecnie dzieje w naszym kraju może jedynie nazwać określeniem: popranie. Zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej to jeden z najbardziej chorych pomysłów jakie te stare capy siedzące na tyłkach mogły wymyślić! Dzięki Ci Boże, za mój dział LIFESTYLE i możliwość poruszenia tego tematu a zwłaszcza tego co się kur*** dziewczyny z Wami dzieje, że nie reagujecie na to?!

Pamiętacie kampanię medialno - społeczną? Tą wiecie, w której babka mówiła, że 'ma karierę, dom, pieniądze ale na dziecko jest już za późno'. O właśnie tą tą, tą bardzo negowaną. Niezliczona ilość wpisów w sieci, oburzenie moich koleżanek blogerek, padające słowa , ' że 'kampania stara się wymusić decyzję o dzieciach' - ogólnie był jeden wielki szum. Wiele złych opinii, że kampania godzi w imię kobiety i sprowadza ją do roli matki - polki. Nie udzielałam się wtedy, czytałam i milczałam. Ale dziś nie będę milczeć. Więc ja się pytam moich koleżanek: skoro wtedy byłyście takie mądre i uważałyście iż kampania jest zła to gdzie jesteście teraz? Czemu nie poruszycie tego tematu? No gdzie? Teraz nowa ustawa nie godzi w prawo kobiet? Teraz cisza? Pff.

Pisałam Wam kiedyś, że Agata to jedna ( jak nie jedyna, którą znam) kobiet która walczy zawzięcie jeśli chodzi o prawa kobiet. W swoim wpisie ---> klik mówiła o tym jak było pod sejmem i jak było mało NAS, NAS KOBIET. To jest wręcz okrutnie przerażające! Mnie tam nie będzie, po prostu nie mogę i to nie jest czcza wymówka bo to samej Wawy mam ponad 380 km więc myślę logicznie i to co mogłam zrobić to robię. Podpisałam to co mogła, przesłałam dalej a co z reszta kobiet?

Uważasz, że ta ustawa Ciebie nie będzie dotyczyć bo masz dziecko / nie chcesz mieć? Serio? To najbardziej egoistyczne podejście jakie można mieć! Powiem Ci coś kobiety, które nie planują dzieci czy ich mieć nie mogą to one za NAS walczą najwięcej! One dają z siebie 200 %, uświadamiają - DZIAŁAJĄ.



Jak można nie myśleć, że Cię to nie dotyczy? Masz przyjaciółkę, siostrę, kuzynkę, ciotkę ? Otaczasz się kobietami więc przez chwilę pomyśl ' a co jeśli ją to spotka?'.

To co nasz chory rząd chce wprowadzić to jest kpina z kobiecego życia. Do sprowadzenia nas do roli przedmiotu bez prawa głosu i wyboru. Nie boli Cię świadomość, że Twoje życie jest zależne od decyzji ludzi, którzy wmyślają takie makabryczne rzeczy bo przecież za coś kasę muszą brać? Bo mają taki burdel w głowach więc muszą ugodzić tam gdzie najbardziej boli? Ja jestem tym oburzona i wiesz czemu? Nakreślę Ci dwa koszmarne scenariusze, które jeśli ustawa wejdzie w życie będą prawdą.

Wyobraź sobie, że wracasz do domu wieczorem, Ty / ciotka/ kuzynka/ jakaś bliska Ci kobieta. Zostajesz napadnięta, zgwałcona. Później okazuje się, że owy czyn ma konsekwencje pod swoim sercem nosisz dziecko. Niestety odebrano Ci prawo przerwania ciąży, odebrano Ci prawo przerwania koszmaru. Przez 9 miesięcy Twoje cierpienie się pogłębia, wiesz iż dziecko nie będzie otoczone miłością na jaką zasługuje. Zaczynasz je nienawidzić, zaczynasz czuć chłód wobec niego. Nie ważne że ma dołeczki w policzku czy Twój nos - Ty/ one widzicie w nim moment, który zniszczył Ci życie, moment który odebrał Twoją godność. Będziesz MUSIAŁA żyć z nim / nią. Potrafisz? Ja wiem, że nie umiałabym. Nie pokochałabym takiego dziecka tak jak być powinno. Cierpienie by się pogłębiło a ja codziennie bym oglądała jak owoc występku rośnie jakby nigdy nic.  A później co? Nowy związek? Nie wiem czy mężczyzna potrafiłby pokochać dziecko poczęte przez gwałt - nie wyobrażam sobie tego.  A jak zaczną się pytania o ojca? Co powiesz? 'Twój ojciec jest w więzieniu bo mnie zgwałcił'/ Swój koszmar przeniesiesz na dziecko, czy nie wystarczy już tego co zniosłaś przez tyle czasu? Czy nie masz prawa by czuć się bezpiecznie?

W innej sytuacji, dowiadujesz się,że dziecko ma bardzo okropną wadę i nie przeżyje / lub Ty możesz stracić życie. Co tam posłów obchodzi los kobiety? Dziecko bez połowy mózgu / serca/ z deformacją? To Nic! Twoja śmierć? Też nic. Rodzisz, cierpisz bo tak musi być. Bo banda tępych facetów nie rozumie ile dla kobiety znaczy jej wybór. Bo wygląda na to , że moje / Twoje życie ich nie obchodzi.

Masz pieniądze nie problem. Kraje stoją otworem możesz jechać, zdecydować a co z nami? Co z resztą szarych gąsek takich jak ja, którym fortuna nie sprzyja? Będziemy zmuszone do tego.

Póki co masz wybór: możesz przerwać ciąże gdy dziecko jest poważnie chore / lub ciąża zagraża Twojemu życiu, możesz przerwać po gwałcie. A jak ustawa wejdzie w życie? Sorry ale te wszystkie obrończynie życia  przeciw aborcji ( nie popieram jeśli to jest po prostu dla wygody kobiety!) , wszystkie kobiety, które walczą o to by każde poczęte dziecko miało prawo do życia niech się pukną w czoło! Serio? Życzysz innej kobiecie by zatrzymała dziecko po gwałcie? By przez 3 minuty widziała chore dziecko które umarło na jej rękach? Po prostu brawo! Nic tylko wstać i komuś mocno w ten głupi łeb jeb**! Jak Ty byś się czułą zmuszona do tego?

Nowa ustawa to ograniczenie naszej wolności. To co nam szykują można porównać do dyktatury! I  dziwię się iż nie ma większego krzyku kobiet. Chcesz by tak było? Chcesz by ktoś bliski był skazany na wieczny ból i koszmar?


Wiem post bez składu i ładu ale mam nadzieję, że wiecie co czeka kobiety, co czeka NAS wszystkie gdy ten chory pomysł stałby się prawdą!

Ach i tak jestem wierząca, znam nauki Pisma Świętego więc już ostrzegam wszystkie 'katoliczki', które mówią, że 'ustawa jest ok i tak być powinno' - skoro tak to pokaż mi fragment z Pisma Świętego mówiący  o tym, żeby poświęcić swoje życie w imię nienarodzonego dziecka, proszę pokaż!

Wiele Polek i tak wyjeżdża do Słowacji ( brak barier komunikacyjnych, klinki z dobrym personelem, wszystko przeprowadzone na najwyższym poziomie / głównie aborcja 400 - 500 euro)  lub do Czech ( In vitro, ich ustawa  się nie zmienia co do tego zagadnienia 1880 - 3990 euro) - to co teraz piszę jest z wywiadu znajdującego się w jednej z gazet.
 ' Traktują Polskę jako kraj, w którym katolicy mają pierwsze i jedyne prawo głosu' - tak też mówi jeden pracownik klinki zajmującej się in vitro [ Angora, nr 40 (1372) strona 11]

Na odchodnym powiem, Wam smutną, brutalną i okrutną rzecz i to chyba będą jedne z najbardziej przerażających słów ode mnie: nasz rząd może sobie za przeproszeniem w dupę wsadzić program 500+ ale jeśli zostałabym prawnie zmuszona by 9 miechów nosić pod sercem dziecko z gwałtu [ nie obchodzą mnie statystki mówiąc, że to rzadko się zdarza] ( kocham dzieci, chce mieć swoje ale wtedy kiedy nadejdzie czas i z moim partnerem !) czy też miałabym trzymać swoje dzieciątko minutę i potem jakby nigdy nic patrzeć jak umiera to prędzej się powieszę. To już jest ponad moje siły czy siły innej kobiety i naprawdę wybrałabym taką drogę.


A Ty? Co zrobiłaś? Zrobiłaś chociaż mały krok dla swojego dobra?
Bo ja jedynie chcę by zostawili tą ustawę tak jak jest!
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger