18:09

Tydzień filmowy #11 - czyli kilka filmów z 2015 roku

Rok 2015 przeszedł do historii. Razem z jego końcem rodzi się masa podsumowań: tych życiowych, kosmetycznych czy po prostu tego co założyliśmy sobie jeszcze rok wcześniej. U mnie dziś też swojego rodzaju mini podsumowanie. 2015 rok obfitował w wiele filmideł - ja wybrałam kilka, o których padnie dziś słów kilka ( ooo rym :D). Jednak patrząc na ten nowy rok - 2016 już zacieram łapki bo zapowiada się wiele dobrych produkcji z moich ulubionych gatunków :D. Obym się nie zawiodła, co miało miejsce na kilku pozycjach z ubiegłego roku. No to leciem!

1. Pięćdziesiąt twarzy Greya ---> klik


Nie czytałam książek ( jeszcze) ale z całą pewnością to nadrobię. Ekscytacji filmem nigdy nie rozumiałam i nadal tego nie czuję. Ok może jest tam potencjał ale nie z tą obsadą, nie z tym reżyserem. Co z tego, że głównych bohaterów 'ładnie' się ogląda bo mają całkiem przystępną aparycję skoro odtwarzają role mechaniczne, nie ma między nimi 'chemii' a całość jest zbyt przerysowana? Było kilka scen na których się po prostu śmiałam no ale litości ... i wcale się nie dziwię, że owe 'cudo' mimo kilometrowych kolejek w kinie zostało ogłoszone jednym z najgorszych filmów ubiegłego roku. Zobaczymy jakim 'gniotem' będzie część druga :D

2. Sinister 2 ---> klik


Pierwsza część nie była dla mnie. Owszem była klimatyczna, ale działo się w niej mało, i tylko zakończenie było godne uwagi. Mimo, że dwójka jest z innymi aktorami, nie ma tego klimatu, jest oceniania krytycznie to bardziej mi przypadła do gustu. To chyba za sprawą tych wszystkich morderczych scen, które i tak robią wrażenie chociaż nie są jakieś 'wyszukane' - bo każdą z tych scen można odnaleźć w niejednym horrorze. Cóż ktoś poszedł na łatwiznę i wybrał utarty schemat. I tym razem mi się to podobało.

3. Łowca czarownic ---> klik


Czekałam na niego. Czekałam na to filmidło. . Zwiastun jest naprawdę mega i gwarantuje dobre kino ale w tym przypadku wszystko co najlepsze jest w nim zawarte. Trochę ubolewam nad małą ilością czarownic, małą ilością magii. Gdyby chociaż było więcej 'mordobicia' a nie dwie, góra cztery dobre sceny ... Ale brawo za rudą Chloe, chcę jej więcej ♥ I nie zapominajmy o Vinie, który jest idealny do tej roli i tylko on sprawia, że historię ogląda się dobrze. Wood tym razem się nie popisał i sorry ale nie ten aktor na tym miejscu ;x. Chociaż drugą częścią nie pogardzę ;)

4. Sicario ---> klik


Z całym szacunkiem do tej fantastycznej obsady ale co to ma być? Bite 2 godziny czekałam na coś sensownego, na coś kulminacyjnego a tu taka sobie historia gdzie i tak wiemy jak to się skończy. Już na wstępie film został okrzyknięty 'fenomenalny' no ale po takiej obsadzie i historii chciałam coś więcej. Nie mówię, że jest zły, jest po prostu przeciętny... No ale czymś musiał ująć skoro zdobył tyle nominacji? Tylko czym bo już ten temat w filmie był wałkowany kilkakrotnie, a ja nie widzę w tym filmie czegoś wyjątkowego.

5. Więzień labiryntu: Próby ognia ---> klik


Mam gdzieś pierwszą część ale jeszcze jej nie obejrzałam, natomiast ta druga... to jest czad! Dobre kino, z domieszką nuty horroru ( ZOMBIE czy coś tam :P), całkiem fajni ( młodzi i piękni) aktorzy no i oczywiście kosmiczne genialne przesłanie: walka dobra ze złem, przyjaźń. Cóż z całą pewnością obejrzę z chęcią część trzecią i przeczytam książki bo to jest rozrywka na dobrym poziomie ;)

6. Wiek Adaline ---> klik


Lubię Blake ale za rolę Sereny w Plotkarze. Oczywiście jest piękna ale dla mnie to ona nie ma zbyt wielkich zdolności aktorskich, ładna aparycja i tyle. Jednak oglądając to filmidło czułam, że każda inna aktorka by nie pasowała to tej roli. Takie historie się nie zdarzają i naprawdę na końcu byłam zdumiona. Brawo! Jedno zdarzenie może naprawdę zmienić nasze życie i to musimy pamiętać ;). A pokazanie tego w taki sposób tylko sprawia, że film jest przyjemny w odbiorze - no może trochę przegadany ale jest ;)

7. Poltergeist ---> klik


Remake kultowego 'Ducha', który był naprawdę przerażający. W odświeżonej wersji cóż jest strasznie, ale to strasznie kiepsko! Na palcach jednej ręki mogę policzyć dobre sceny a nie tego oczekuję gdy ktoś zabiera się za to by pokazać nową odsłonę już kultowego klasyka. Do tego dobór aktorów - serio? Litości zamiast fajnego kina przedstawionego w zwiastunie dostajemy przerysowaną historię, która nudzi. Bo przecież to już było. Nie od dziś wiadomo, że nie robi się REMAKÓW KLASYKÓW!

Ja wiem, że tych filmów jest znacznie więcej ale akurat te obejrzałam w ostatnim czasie.
A Wy? Jaki film z ubiegłego roku Wam się spodobał/ rozczarował?

Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger