18:21

Październikowo - listopadowe nowości w mojej kosmetyczce ;)

Odwrotnie niż miesiąc temu - nie będzie denka. I uwierzcie mi sama jestem zdumiona tym faktem - w ciągu tego miesiąca zużyłam raptem 5 produktów ( o.O) więc nie ma nawet o czym mówić. W ubiegłym miesiącu nie było nowości - październik nie był w jakiś sposób obfity w zakupy więc nie chciałam tworzyć posta z 3 produktami więc zrobiłam takie dwumiesięczne zestawienie. I w momencie gdy wgrywałam wszystkie zdjęcia pomyślałam 'serio? uzbierało mi się tego aż tyle?'. Bez zbędnego gadania zapraszam do oglądania ;)


 Zaczniemy od najładniejszego zdjęcia  :D( akurat w październiku było mnóstwo słońca). Jeszcze w ubiegłym miesiącu odezwał się do mnie pan Łukasz z perfumy-perfumeria.pl z propozycją współpracy. Trochę sie nad nią zastanawiałam aż w końcu uległam ( jak to baby :P). Do testów wybrałam sobie zapach Eternity Night o którym mogłyście poczytać ----> klik. Próbka Burberry Brit Rhythm nie przypadła mi do gustu więc standard oddałam siostrze ;D


W październiku również miała urodziny moja 'starsza ( blogowa) siotra' *.* Suma sumarów kupiłam dwa błyszczyki Guerlain ( oczywiście jeden dla niej). Mój to odcień Cherry Swing 467 ( swoją drogą ciekawe dlaczego perfumeria podaje tylo pół nazwy odcienia o.O) do kupienia w Douglasie, 135 zł. Kupiłam też pierwszą matową kredkę Golden Rose w odcieniu 17, z którą nie do końca się lubię i mam mieszane uczucia co do niej około 11 zł. A próbkę perfum dostałam do zakupów - zapach kompletnie nie mój tymbardziej mojego Karola -.-


Kiedyś na blogu Agaty ---> klik pod jej jednym z wpisów wspomniałam, że jestem zakochana w zapachu Olympea. Owa cudowna istotka wysłała mi minitaurę tego zapachu *.* ( gdzie najpierw to moja sis sie dorwała z mamą  o.O zgroza!) dziękuję Ci! <3 Do tego dostałam próbkami białej GG ( u mnie tragedija ;x) a w małym pudełeczku była kremik z TBS z najnowszej linii Spa ( miałam  Hawaiian - zapach obłęd! marzy mi się teraz *.*)


Wygrałam też rozdanie u Angeliki ( bliżej znanej jako Blonde Chemist ---> klik). W moje ręce wpadła mgiełka zapachowa Bath and Body Works o zapachu London Tulips & Raspberry tea - idealna na jesień <3 Próbkasy standard zabrała siostra ;) dziękuje raz jeszcze! ;*


Złożyłam też swoje pierwsze zamówienie na goodies.pl. Kupiłam pięć czerwonych wosków - 3 z nich możecie wygrać, Black Cherry pachnie obłędnie natomiast Cranberry Ice pójdzie w świat ( tak sądzę ;)). Akurat był dzień darmowej dostawy czy coś takiego - za woski zapłaciłam jakieś 33 zł ( czy coś koło tego).



To co widziecie powyżej przyszło do mnie w jednej z dwóch paczek z zeszłego tygodnia. Paczkę Dove wygrałam u Angeliki ( znowu) ----> klik! :D Żel tak tak zabrała siostra, antyperspirant mama ( bo lubi ten zapach). Mnie najbardziej cieszy olejek bo tą serię znam i lubię jej zapach ;D. Z racji takiej, że ja nie jem słodyczy ( brawo! znowu :D) to słodkości ( dziękuję za tak miły dodatek :)) oddałam mojej małej ;)


3 pomadki dostałam od mojej Julii która na dwa dni przyjechała do Polski - po części było to spowodowane wydarzeniami w moim rodzinnym domu ( a o tym też będzie! w poście  z cyklu 'miesiąc w zdjęciach') i po części, że musiała coś tu załatwić ;). Wpadły mi dwie czerwienie ( podobno mi pasują :P) oraz matowa pomadka z GR nr 13 ( bo u nas sprzedają testery :P)/ kosztowała coś około 14 zł.


Taką mega paczkę dostałam od Subi ---> klik.  Paczki się nie spodziewałam i księżniczka Subi nawet słówka nie pisnęła! A co było w paczce? Cóż same zobaczce:


Zestaw Sephory robi świetne wrażenie, maskę MK znam, niestety ta nie dla mojej cery ale znam osobę u której powinna się sprawdzić ;*, kolejna maska typu peel off będzie jak znalazł bo Avonowa siękończy no i kremik pod oczy akurat to miałam na liście do kupienia! ;)


Czekoaldowe mydełko Sephory, podkład Kobo, który oddałam siostrze bo dla mnie za ciemny, próbki zapachów Tous ( jak te męskie pachną *.*) , próbki kremów, gąbeczka i mini Lierac *.*


A w torebce Pat&Rub znalazłam masę kolorówki - wszystko idealnie dobrane pode mnie, w moich kolorach - szał ciał! ;D Miniaturkę podkładu oddałam siostrze ( niech ma sie cieszy :D). Róże, cienie, lakiery, pomadki istny mały raj!

Dziękuje Subi! <3

Uff no to koniec :) 
I chyba o niczym nie zapomniałam ;) A jak tam Wasze nowinki?:)
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger