08:00

CD Deo atomizer kwiat pomarańczy

W czasie upałów pocimy się niemiłosiernie. Poszukiwany przez nas środek ma nie tylko zapewniać nam komfort i ochronę przeciw poceniu się ale też (my kobiety) poszukujemy produktu, który będzie ładnie pachnieć. I nie mówcie mi, że zapach w tej kwestii schodzi na drugi plan a liczy się działanie takiego produktu - znam wiele kobiet, które kupują 'bo ładnie pachnie' a w rzeczywistości sam środek robi niewiele . Ale zawsze, no prawie zawsze możemy spróbować inaczej zastosować nasz deo i właśnie dziś mamy taki przypadek :-)


Marka CD szturmem podbiła blogosferę i skradła serce większości kobiet. W czym tkwi cały sekret i fenomen tych produktów? 

 Odświeżający dezodorant CD w atomizerze, zawierający naturalny wyciąg z  kwiatów pomarańczy zapewnia niezawodną ochronę przed nieprzyjemnym zapachem i długotrwałe uczucie świeżości przez całą dobę.
  • Przebadany dermatologicznie
  • Odpowiedni dla skóry wrażliwej
  • Nie pozostawia białych śladów
  • Nie zawiera soli aluminium
No dobra - przyznaję się, rzadko kiedy stosowałam ten produkt tak jak się powinno. Niby zapewnia uczucie świeżości, daję odrobinę komfortu i nie brudzi ale ja pocę się nadmiernie więc takie jego stosowanie u mnie nie ma sensu ;). Za to deo od CD idealnie sprawdza się w roli mgiełki! Tak mgiełki! I z tego co wyczytałam na blogach większość dziewczyn otrzymane deo tak stosowały.


Jak widzicie ja mam wersję niemiecką, która u nas nie jest dostępna.  W drogeriach natomiast możecie spotkać 3 rodzaje tych deo: cytryna, owoc granatu i lilia wodna. Niemiecka wersja różni się tylko zapachem, cała reszta jest taka sama ;).

Szklana butelka ( swoją drogą brawo! lubię takie opakowania ) mieści w sobie 75 ml produktu. Atomizer działa bez zarzutu, nie zacina się . Szklana butelka ma to do siebie, że stale możemy kontrolować ilość zużytego produktu.


Ale najważniejszy jest jej zapach.
Ten deo spokojnie możemy porównać do mgiełek zapachowy z Avonu - z tym, ze tamte mamy zamknięte w plastiku ;), Mój zapach: kwiat pomarańczy to bardzo subtelny owocowo - kwiatowy aromat. Nie jest typową pomarańczą, w moim odczuciu jest to miks cytrusów - lekko orzeźwiający a zarazem dość delikatny. Sam aromat utrzymuje się kilka godzin co mnie bardzo cieszy! Z upływem czasu traci swoją intensywność - na samym końcu czuć już tylko kwiaty.


Jako deo nie bardzo ale jako mgiełka owszem! Zapach bardzo mi odpowiada i w przyszłości chętnie poznam nasze polskie wersje ;).

Kwiat pomarańczy znalazłam tylko na jednej stronie (ale już nie pamiętam adresu :P) i jego cena wynosiła około 19 zł. Nasze wersje kosztują od 12 - 15 zł i dostaniecie je w prawie każdej drogerii. 

P/s Subi specjalnie dla Ciebie nie ma ładnych zdjęć :D! ;**
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger