20:28

Deni Carte, puder prasowany 1. pastelowy + ogłoszenia i wyniki!

Puder to podstawa - przynajmniej u mnie. W cieplejsze dni stosuję wyłącznie tylko ten jeden kosmetyk, nic więcej mi niepotrzeba! ;) Jednak znalezienie idealnego odcienia to już nie lada problem. Lubię testować nowe marki i rzadko sięgam drugi raz po ten sam puder. Gdy zobaczyłam małe stoisk marki Deni Carte u nas w drogerii skusiłam się właśnie na ich jeden produkt. Czy było warto?


O witaj mój cieniu :-P Wracając do rzeczy, marka Deni Carte to marka, którą odkryłam stosunkowo niedawno. Niska cena, dobre opinie i mnie zachęciły do zapoznania się z asortymentem.

Miękki i lekki puder kryjący w kompakcie wspaniale matuje i zarazem lekko rozświetla skórę twarzy. Dzięki nowoczesnej formule idealnie wygładza skórę jednocześnie nie zapycha porów. Przeznaczony do wykończenia makijażu każdego rodzaju cery. Dostępny w 12 odcieniach



Ok - miękki i na tym powinnam skończyć. Matuje bardzo delikatnie, żadnego rozświetlenia nie zauważyłam ( no cóż ale ślepa i tak jestem więc może niedopatrzyłam?:-P). 'Idealne wygładzenia' jest takie same jak przy każdym innym pudrze tego typu ;). Porów nie zapycha za co wielki plus ;). Krzywdy mi nie wyrządził na buzi ale obietnice producenta są tak jakby z 'kosmosu'. 

Mój kolor 1. pastelowy jest dla mnie idealny - chociaż mamy aż 12 odcieni to myślę, że mogłabym się pokusić o przestestowanie któregoś z beży ;)

Puder dobrze trzyma się pędzla, mało się osypuje i tak samo mało się pyli. Mało co odnotowałam jego 'fruwające' drobinki. Skoro się zbytnio nie pyli i nie osypuje to powinien chociaż się kruszyć, no ale tego też nie ma! Zero pęknieć, uszczerbku - pod względem praktycznym samego pudru to jest wykonany idealnie!


Opakowanie nie różni się niczym na tle innych produktów tego typu. Czarny, dość mocny plastik bez zbędnych dodatków. Prosto i skromnie. Plastik lekko sie rysuje ale mimo tylu upadków nic nie pękło! W środku pudru mamy tylko folię zabezpieczającą - serio? Nawet pudry za przysłowiowe '5 zł' mają delikatne gąbeczki a tu nic! Tylko folia. 


Ubytek w pudrze zauważyłam dopiero teraz czyli po 5 miesiącach stosowania. Dla mnie to wynik całkiem ok skoro stosowałam go prawie codziennie ;). Jeśli chodzi o jego zapach to na pół jest pudrowy a na pół taki lekko perfumowany! Na buzi trzyma się jakieś 4 góra 5 godzin po czym wymaga poprawek.

Jeśli chodzi o działanie to jest takie sobie i większość słów producenta jest po prostu rzucona 'na wiatr' ;). Sama forma pudru i jego konsystencja to ogromny plus! I nic poza tym nie ma tu wyjątkowego :)

Puder dostaniecie online lub na stoiskach Deni Carte.
 Cena za 14 g to około 10 zł. 

***

Z ogłoszeń to: moja Aś w końcu zabrała się za pisanie postów i ma już konkursik więc zapraszam do niej ;) klik



A teraz wyniki!

Serdecznie dziękuję Wam za wszystkie życzenia! Mam nadzieję, że w przyszłości się spełnią! ;)

Wszem i wobec ogłaszam, że wybraną paletkę Zoeva / Sleek wygrywa...

Kasia Sobolewska bliżej znana jako Rudy Włos!

Gratuluję! ;)

Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger