12:38

Marcowe nowości w kosmetycze ;)

Jeszcze tydzień temu moje zakupy ograniczyły się do 3 produktów - niestety pomyliłam się w obliczeniach i z 3 zrobiło się 5, a potem 8 nawet nie wiem jak to możliwe! Nie wiem czy wam też produkty same wskakują do koszyka i tak po prostu wychodzą z wami? Bo mi tak, a raczej wolę tak myśleć ;D Także poznajcie 'moją nową gromadkę' ;)


Jakiś czas temu u Subi wygrałam Golden Rose Box ;) Z tej gromadki do mojej siostry powędrowały cienie a reszta służy mi :D Błyszczyk, tusz, matowe lakiery i róż niedługo pojawią się na blogu - recenzję mniej więcej są napisane ;) Puder do brwi strasznie mi przypasował, muszę kupić pędzelek żeby wam go jakoś pokazać bo na razie nakładam go palcem :P


W styczniu na ofemin można było dostać się do testowania Loreal Skin Perfection, w tym samym czasie ofemin organizował konkurs "Perfekcyjna skóra', gdzie zostałam 1 z 10 laureatek ;). Pominę fakt, że na nagrodę czekałam 1,5 miesiąca ... Na razie używam micelka, dwufazówkę użyłam kilka razy ale nie sprawdziła się więc oddałam siostrze ale o tym poczytacie w dokładniejszej recenzji ;)


Syllunia na swoim blogu organizowała akcję, gdzie można było poznać podkłady Moia ;) Poszczęściło mi się i tu ;) Podkład non stop mi towarzyszy, jedna miniaturka poszła do sis - okazała się zbyt ciemna, a jedna została po to by wam pokazać jej odcień za jakiś czas na blogu ;)

To tyle z wygranych, a teraz czas na moje zakupy :P


Po drodze do sis wstąpiłam do apteki i kupiłam Ziaję bloker ok 10 zł. W markecie wyczaiłam mgiełkę z Timotei za 5.69 zł - swoją drogą w Tesco widziałam taką samą za 16 zł :O! Pomadka Golden Rose nr 57 ok 6 - 7 zł. gości u mnie ponieważ... Ostatnio pewnej osóbce robiłam niespodziankę, zakleiłam kopertę, wysłałam paczkę i bach! W domu została pomadka, która miała trafić do Arcy ..:D Kochana, wybaczysz mi ta omyłkę? ^.^ 


Wiecie, że u mnie na wiosce w jednej drogerii są litrowe Kallosy? Dostępne wersje u mnie to : banan, blueberry, cherry, algo, omega a ja kupiłam sobie milk :D Najlepiej wydane 10 zł w historii :D Krem Nivea to po prostu mus, moja Vita się kończy a w drogerii już jej nie ma ;( a, że Nivea ogólnie u mnie się sprawdza to kupiłam ;D około 15 zł.


Nie byłabym sobą gdybym nie zaszła po moje AA ;D Kupiłam przedostatni olejek z granatem 6 zł i chyba w piątek pójdę po tą ostatnią sztukę :P, maska ściagająca 6 zł - niestety to już ostatnia sztuka, która była na sklepie ;( do kompeltu wzięłam żel oczyszczający też za 6 zł ;D. Niestety pani mnie pocieszyła, że nowa dostawa AA może być dopiero pod koniec kwietnia, mam nadzieję, ze będzie prędzej !

A teraz czas na prezenty :D


Wczoraj odwiedził mnie Inesowy zajączek <3 Kochana dziękuję! Słodkości zjadła moja mała oraz zabrała krem, którego nie chciała oddać, chociaż najpierw wolała serum z Lirac ;D Pierwszy raz będe mieć styczność z TBS, zapach wanilii lubię a krem do rąk i urocze mydełkowe serduszko z przyjemnośćią zużyję ;)


A to już mój prezent na dzień kobiet od mojego K <3 Chciałam pomadkę, chciałam Diora ale nie są u nas dostępne ;(. Także zrobiłam rozeznanie - tu ukłon w stronę Inez, która pomogła dokonać wyboru :-* i już 2 tygodnie przed wyjazdem wybrałam sobie pomadkę Be Legendary od Smashboxa, w kolorze 'melondrama', uwielbiam ją! <3 I mój kocha też :D do tego mam miniaturę tuszu Estee Lauder i już marudzę, że chcę pełnowymiarowe opakowanie ;D Próbka zapachu to 'Paradiso' od Cavalliego, w którym się zakochałam i też go chcę :D

Na kwiecień mam tylko w planach kupienie pędzelka do brwi z Inglota ;) I tego się trzymać będę ;P

Więcej grzechów nie pamiętam ;D
Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger