Kallos go go, odświeżający żel pod prysznic

By Justyna Wiśniewska - 12:38

Kiedy spotkałam u nas w drogerii żele Kallosa wiedziałam, ze będę je mieć! Z przezorności najpierw zakupiłam jeden dla siebie - bo po co kupować 3 na raz jak jeden może się nie sprawdzić ?:-D 'Różowy' zakupiłam na rozdanie ( Marta, stosowałaś już?:)) i będąc po czasie w tej samej drogerii pani sprzedawczyni mi powiedziała, ze 'różowe' sprzedają się świetnie zaś moja wersja stoi w miejscu, lekko się zdziwiłam więc z mego 'zapasowego' kartona wygrzebałam żel i zabrałam się za używanie a jaki efekt tego był poczytacie poniżej :-)


Muszę się przyzwyczaić do większych zdjęć :-P Na początku Kallos mnie zaciekawił sowim kolorem - energetyczna limonka! To mogło zwiastować tylko dobre rzecz, mogło ale tak nie jest ...

Od producenta , skład:


Żel jak żel , można powiedzieć. Nie podrażnia, nie wysusza skóry. Pieni się dość mocno a nie 'delikatnie'. Robi to co musi - myje :-P. Jedwabistej miękkość po nim nie doznałam ;->

Żel jest zamknięty w plastikowej miękkiej tubce, zamykanej na klik. Tubkę można postawić na głowie.  Z wyciskaniem żelu nie ma problemu, wylatuje nam tyle ile trzeba. Szata graficzna nastraja pozytywnie, jest energiczna. Zatrzask trzyma mocno. Niestety albo stety łapiąc tubkę mokrymi rękoma może nam się wyślizgiwać :P otwór do dozowania jest średniej wielkości.


Nie wiem jak wy ale ja żele kupuję nie ze względu na ich właściwości ale na zapach. Uwielbiam wszystko co pięknie pachnie - zwłaszcza w kąpieli. I żałuję, że tego nie powąchałam w drogerii :-(. Żel wcale nie pachnie odświeżająco, spodziewałam się cytrusowego zapachu a jest zapach cytrynowej kostki do wc z Biedronki a bleee.. Na szczęście szybko się ulatnia! Żel przezroczysty, o dość gęstej konsystencji. Wydajność - u mnie około 1,5 miesiąca.

Żelu więcej nie kupię, przynajmniej tej wersji. Okropny 'klozetowy zapach' ;/
Robi to co musi i nic więcej.
Za tubkę 200 ml zapłacimy 7 - 8 zł.
Dostępny w małych drogeriach.
Moja ocena: 3/5

  • Share:

You Might Also Like

35 komentarze