10:08

Koloryzacja włosów farbą Joanna color Naturia 220 płomienna iskra

Koloryzacja włosów farbą Joanna color Naturia 220 płomienna iskra
6 lat temu postanowiłam zmienić się z szatynki w rudzielca.Od zawsze marzyły mi się 'pomarańczowe włosy', chociaż już w tej kwestii mam swój ideał [ pure paprika od Loreala] to po latach postanowiłam wrócić do pierwszej farby, która uczyniła mnie rudzielcem. Tą farbą jest tytułowa płomienna iskra. Czy po latach czuję się z nią dobrze? Przeczytajcie ;)


6 lat temu gdy włosy pierwszy raz farbowałam kolor był ciemniejszy niż obecnie. Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że kolor nadal ma wzięcie! ;) 

Od producenta:



Wybaczcie za jakość zdjęć ;) Obietnice a raczej to co nam mówią sprawdza się, może nie jest do końca efekt 'wow' ale ja jestem zadowolona ;)

W naszym tekturowym pudełku znajdujemy: farbę, utleniacz w kremie, rękawiczki i ulotkę.


Szkoda, że Joanna jeszcze nie pomyślała, by i do tej farby dodać chociaż jakąś małą odżywkę ;_) Bo na chwilę obecną w prawie każdej farbie znajdziemy taki dodatek.

Farba nie uczula, przynajmniej nie mnie. A wiem, że siostra używając z tej linii koloru czerwonego tez uczulenia nie dostała,  ( od bratowej wiem, że uczulenia pojawia się przy czarnym kolorze :O). Farba pokryła ładnie mój odrost, kolor wyszedł wyrazisty. Mogę się przyczepić do tego, ze jestem już po 5 myciu głowy a woda nadal z włosów leci pomarańczowa. No i do jeszcze jednej rzeczy : włosy po wyschnięciu strasznie mi się puszyły -.-. 
Plusem farby jest to, ze już tak nie śmierdzi. Zapach lekko wyczuwalny a rozrabiając ją wychodzi nam fioletowy kolor. A nawet jeśli nam gdzieś skapnie to w pierwszym praniu plama znika ;-D

No a teraz efekty, włosy przed farbowaniem ( ostatnie farbowanie na początku października)


Bratowa zawsze się zastanawia skąd u mnie taki ogromny odrost po niedawnym farbowaniu  -.-

No i po farbowaniu:


Na swoje włosy potrzebowałam dwóch opakowań farby, które łącznie mnie wyniosło 11 zł. 
Przy okazji mama ścięła mi 'końcówki' tsaaa poszło 8 cm przez co teraz rozpaczam ;(
Więcej do tej farby nie wrócę, swój ideał już mam ;)
Moja ocena: 4/5
Jak wam się podoba?;)

I przy okazji życzę wam szampańskiej zabawy, szczęśliwego Nowego Roku oraz wszelkiej pomyślności ;)
Niech 2015 wam sprzyja! :)

14:53

Elkos Body mleko & kokos krem, żel pod prysznic

Elkos Body mleko & kokos krem, żel pod prysznic
Blogosferą zawładnęły żele z Balea - tych jeszcze nie miałam ale wszystko przede mną ;) Ja natomiast skusiłam się na inne 'niemieckie' żele, które według mnie zasługują na parę słów. Mowa o żelach / kremach firmy Elkos - i o jednym z nich dziś wam opowiem :)


Kiedyś w jednym z marketów było ich pełno, wszystko kokosowe poszły w mig ;O ja się załapałam na ostatni i żałuję że nie wzięłam wersji z aloesem ponieważ już ich nie widać ;( Odkryłam, że na niedzielnym rynku mogę je dostać także radość dziecka bezcenna ^.^

Od producenta: / ze strony mojadrogeria.eu/

Delikatny żel do kąpieli, skutecznie oczyszczający i nawilżający skórę. Zawiera formułę zachowującą równowagę wilgotności skóry. Zawiera ekstrakt z mleka i kokosu. Miły tropikalny zapach.
Skład: ( mam nadzieję, że coś wyczytać bo mi światło odbijało :-()


No a co do działania: faktycznie żel fajnie nawilża skórę, zostawia ja przyjemną w dotyku. Nie wysusza oraz nie podrażnia. Na dodatek intensywny zapach kokosa, który czuć wszędzie relaksuje i odpręża. Ten zapach jest wszędzie! ♥♥

Żel / krem zamknięty jest w plastikowej butli zamykanej na 'klik'. Zatrzask sprawuje się dobrze. Mankamentem butlii jest cała 'szata graficzna' czyli ogromna fioletowa naklejka z informacjami ( głównie w języku niemieckim), która gdy otrzyma odrobinę wody zaczyna odchodzić lub widać jej 'wybrzuszenia' no nie wiem jak to nazwać :P


Jak widać żel / krem jest biały o dość lejącej konsystencja. zapach jest atutem ♥ Na skórze czuć go jeszcze przez kilka godzin.Ze względu na zapach ja sobie go nie żałuję, z początku myślałam że starczy mi tylko na kilka użyć, a po 1,5 miesiąca dopiero dobijam dna ! :) Jestem nim oczarowana ;) Żel tworzy dość obfitą pianę ♥


Z całą pewnością wrócę do tych żeli i kupię ich więcej ;)
Kusi mnie wersja z miodem a więc  w niedzielę muszę zobaczyć czy jest na ryneczku :)
Dostaniecie je m.in na allegro oraz w sklepach typu EDEKA. Za butelkę 300 ml zapłacicie coś około 4 zł - tanio bo ja dałam 8 :-O

Moja ocena: 4,5/5

P/s chcecie rozdanie z produktami tej niemieckiej firmy?;)

10:12

Nowości w mojej kosmetyczce ;)

Nowości w mojej kosmetyczce ;)
No to mamy już po świętach :) jak się czujecie? Bo ja przejedzona :-) poza tym te święta jakieś nieudane były, chłopak siostry wigilię miał 10 godzinną operację, która była pomyślna a więc teraz jest wprowadzony w śpiączkę by odzyskać siły , wszystko fajnie gdyby nie w pierwsze święto moja mama nie straciła świadomości, pół godziny jej nie było przez spadek cukru - dobrze, że przyjechało pogotowie i już jest ok - głupia cukrzyca ;-/ . Na odstresowanie mam dziś dla was post z zakupami oraz moimi świątecznymi prezentami ;)


Na początku grudnia przybyła do mnie mikołajka Inez, od której dostałam odżywkę do pazurków oraz krem do rąk z Essence <3 na krem długo się czaiłam a teraz mam to cacko :D cukierki się już nie załapały na zdjęcia :P Kochana kolejny raz dziękuję ;*


Sama sobie na Mikołajki sprawiłam zestaw z Naturii: olejek do kąpieli i waniliowe masło do ciała, które obłędnie pachnie <3 zestaw kosztował 15 zł więc byłabym głupia jakbym nie kupiła :-D


Później do koszyka wrzuciłam sobie arbuzową wazelinkę z Bielendy za 6,59 zł oraz puder z Constance Caroll - jest bardzo jasny i na razie mnie nie zachwyca :-( za niego dałam około 7 zł


Jak wiecie mój chłopak ma obsesję na punkcie mojego balsamowania się więc będąc w Biedronce kupił mi taki zestaw ;) Wtedy dał za niego jakieś 17 czy 18 zł a widziałam, ze teraz już są w niższej cenie ;)


Od siostry dostałam płyn do kąpieli, który sama jej kupiłam hahaha ;D stwierdziła, ze ona ma ich za dużo ( aż 5 i wszystkie litrowe :P ) jestem ciekawa czy się sprawdzi u mnie, ponieważ po większości żeli i płynów tej marki dostaję uczulenie :-(


Tak wiem to wszystko dla dzieci :-> Paczka przyszła we wtorek, moja mama myślała, że to kosmetyki dla mnie i schowała a więc zawartość dostałam  w wigilię :P jaka była zła bo myślała, że zrobi mi niespodziankę :D Kosmetyki wygrałam na jednym z portali :) Część z nich poszła do moich maluszków a mydełko, mleczko i płyn do kąpieli zostawiłam sobie :-D


Golden Rose wypuściło na rynek swoje pędzle ;) spodziewałam się, że będzie jej można kupić tylko online jednak u nas w małej drogerii są dostępne. Wczoraj kupiłam sobie jeden do pudru za 23,30 zł. Planuję kupić jeszcze 3 z tej serii: kabuki, który kosztuje 27 zł, 'anielski' do różu za 19 zł i płaski do podkładu tez za 19 zł, zobaczymy czy mi się to uda :) I dorzuciłam sobie jeszcze kolejny szampon z Naturii :)

No a teraz czas na prezenty gwiazdkowe :)

Oprócz kosmetyków od chłopaka dostałam tez od niego Nutellę, czekolady i piękny zielony portfel ale tego nie ma sensu pokazywać ;)
Mój podopieczny pan Michał uraczył mnie bombonierką z wiśniami w likierze oraz dużym Raffaello ;)

A teraz co konkretnie podarował mi chłopak:


Zestaw do kąpieli z Sephory, żel pod prysznic, balsam do ciała i myjkę ;) wszystko zapakowane w piękną różową kosmetyczkę ♥


Nową szczotkę do włosów, ponieważ moja wygląda jak idź i nie wracaj ;D ta ma metalowe igiełki i jak go ekspedientka zapewniała jest idealna do naturalnych loków - no zobaczymy :)


No i największy prezent od niego paleta z Sephory ♥ 54 cienie, 12 kredek do oczu , lusterko i cholernie świetny pędzel ;D ♥ możecie się spodziewać wielu postów związanych z tą paletą i recenzją jej zawartości :). W pełni możecie zobaczyć paletę tutaj 

No to chyba już wszystko co chciałam wam pokazać ;)
A co wam zostawił Mikołaj?;)

10:25

Tołpa, Botanic Białe Kwiaty , orzeźwiający tonik-mgiełka 2 w 1

Tołpa, Botanic Białe Kwiaty , orzeźwiający tonik-mgiełka 2 w 1
Sceptycznie podchodzę do kosmetyków Tołpy, no bo skoro poprzednie się nie sprawdziły więc jak będzie z tym? Na wielu blogach czytałam pozytywne opinie o nim i miałam cichą nadzieję, ze ta seria sprawdzi się i u mnie. A skoro używam go namiętnie już jakiś czas to parę słów trzeba rzec o nim ;)


Muszę powiedzieć, że tonik - mgiełka po kilku użyciach skradł moje serce ♥ czego to zasługa? Dowiecie się niżej :) Ale najpierw w stylu Tołpy garść rozmaitych informacji :) ( Bardzo mi się podoba taka forma - kilka ważnych informacji i kilka ciekawostek - wiedzy nigdy nie za dużo :p)

  
Lubię ten tonik za :
- uczucie świeżości i komfortu,
- za to że nie 'klei' i nie zostawia jakiejś tłustej warstwy
- skutecznie oczyszcza
- skóra po nim wygląda na odprężoną i promienną

Skład:


Na pierwszy rzut oka bardzo przyjemny :)
Tonik nie podrażnia, nie powoduje niespodzianek :)

Tonik- mgiełka zamknięta jest w plastikowej tubce . Szata graficzna prosta, biel, ciut niebieskiego i granatowego ;). Butelka zakończona jest pompką - fajne rozwiązanie. Pompka się nie zacina, nie sprawia problemów ;)


Zapachu toniku nie wyczuwam ;) Mi to nie przeszkadza ;) Producenta zaleca zużyć tonik w ciągu 3 miesięcy od otwarcia . No i mi to idzie opornie albo po prostu tonik jest mega wydajny i nie ważne czy leję prosto na wacik czy na niego psika to po miesiącu zużyłam dopiero 1/3 opakowania. Mam nadzieję jednak, że zmieszczę się w terminie. Używam go rano po przebudzeniu i przed snem i teraz nie wyobrażam sobie innej rzeczy w tej kwestii ;)

Pokochałam go i mam ochotę na więcej :)
Za pojemność 150 ml zapłacimy do 22 zł.
Dostępny na stronie Tołpy.
Moja ocena: 4,5/5

20:04

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!


Okres tych świąt dla każdego z nas jest magiczny, jednakże dla mojej rodziny to po prostu istna męczarnia. Każdy telefon przyprawia nas o szybsze bicie serca - oczekiwanie najgorszego jest ciężkie. Niestety te święta mogą zakończyć się źle - chłopak mojej siostry leży w szpitalu i walczy o swoje życie, które wg lekarzy nie będzie trwać długo ;(  Jednak jest to czas nadziei i takową mam, że się ułoży i będzie 'normalnie' ale wam chce życzyć przede wszystkim ZDROWIA - ono jest najważniejsze, MIŁOŚCI i SZCZĘŚCIA żeby życie miało jakiś głębszy sens, INSPIRACJI do tworzenia rzeczy niezwykłych i udoskonalenia świata, WIARY W MARZENIA bo jak czegoś chcemy to cały świat pomoże nam by to osiągnąć, SUKCESU na polu zawodowym jak i prywatnym ;) a w Nowym 2015 Roku aby przez całe 365 dni panował u was spokój, harmonia i ta ciepła, magiczna atmosfera która jest oznaką bliskości i więzi z innymi!


Wesołych Świąt kochane! ;)


20:26

Barry M Strawberry Ice Cream ( 309)

Barry M Strawberry Ice Cream ( 309)
Dziś chcę wam pokazać mój najdroższy lakier w kolekcji ;D jest on 'niespodzianką' od Monnie ♥
Kolor bardzo delikatny, pastelowy i urokliwy ♥ no własnie czy on rzeczywiście jest taki doskonały? Popatrzcie ;)


Czyż on nie jest uroczy? Tylko do zakochania ;)

W skrócie:
- pełne krycie po 3 warstwach
- wykończenie z połyskiem
- chemiczny zapach słabo wyczuwalny
- pędzelek wąski, płaski
- nie tworzy grudek, nie zlewa się
- odpryski po 3 dniach
- łatwo się zmywa


No a teraz zdjęcia ;) Ich będzie troszkę, robione aparatem i robione telefonem :) To nie jest łatwy lakier do fotografowania - na części zdjęć wyszedł biały ;/
No to najpierw zdjęcia robione aparatem ;)



No i telefonem ;) Ze zdjęciami nic nie robiłam, jakby ktoś miał jakąś wątpliwość :P





   Lubię ten lakier i to mój ulubieniec ;)
A wam jak się podoba ;)
Dostępny m.in. na mintishop.pl
Pojemność 10 ml kosztuje 15,90 zł.
Moja ocena: 4,5/5


OGŁOSZENIE PARAFIALNE ! :-D

 Jak widzicie na blogu zaszły spore zmiany :)
Większość z was pewnie pamięta mój koszmarny wygląd bloga a teraz po prostu jest 'magicznie' :)
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem zmiany wizerunku bloga i dzięki przesympatycznej Paulinie mogłam w końcu to osiągnąć ;) 
Kochana! jeszcze raz Ci dziękuję za tak 'cholernie' dobrą robotę ;) <3
Mi się strasznie podoba nowy wygląd, jaram się ciągle nim i mam nadzieję, że ta zmiana przypadnie wam do gustu ;)
A was zapraszam na bloga Pauliny - klik ;)


14:56

Zmaluj się! - świąteczne rozdanie ;)

Zmaluj się! - świąteczne rozdanie ;)
No i nadszedł ten dzień ;) Tydzień temu zakończyłam jedno rozdanie a dziś mam już dla was kolejne ;) No i jest obiecana kolorówka ;) Dołożyłam też kilka innych rzeczy i mam swoje małe gronko ;) A co dokładnie możecie wygrać zobaczyć poniżej ale najpierw zasady :)

(banner)

Obowiązkowo:
- należy być publicznym obserwatorem bloga + 1 głos

Nieobowiązkowe:
- udostępnienie informacji o rozdaniu ( notka, baner, Fb) + 2 losy
Moje top gadułki jeśli zechcą brać udział otrzymują dodatkowe 2 losy .
Łącznie można zdobyć 5 losów ;)

Wzór zgłoszenia:

Obserwuję bloga jako...
Udostępniłam informacje: tak / nie ( link)
Email:
Gadułka: tak / nie

No a teraz bliżej o nagrodach:


Delia krem BB w kolorze naturalnym
Ziaja liście zielonej oliwki  - oliwkowa woda tonizująca z wit. C
Dove krem do rąk z masłem shea


Constance Carrol puder w kamieniu odcień 'warm bronze'
Bielenda masełko do ust soczysta malina
Ingrid Cosmetics cień do powiek nr 14 ( jasny brąz)


GR matte satin nr 202 
GR pomadka z woskiem pszczelim nr 65 czerwień! ;)
NYC Big Bold Mascara 

Wszystkie nagrody są nowe, kupione na potrzeby rozdania :)

Regulamin:

1. Organizatorem rozdania jestem ja czyli jego autorka.
2. Zgłosić się można do 21.01.2015 do godziny 23:59.
3. Ogłoszenie wyników nastąpi do 5 dni od zakończenia rozdania.
4. Nagrody są nowe, zakupione na potrzeby rozdania
5. Wysyłkę nagród na terenie Polski pokrywam ja. Poza teren kraju nagroda nie jest wysyłana. 
6. Zabawa nie podlega pod gry hazardowe. 
7. Żeby zgłoszenie było ważne  trzeba spełnić warunek obowiązkowy.
8.. Anonimowe zgłoszenia nie będą brane pod uwagę.

Powodzenia! :)



14:35

Aussie 3 Minute Miracle Frizz Remedy Deep Treatment

Aussie 3 Minute Miracle Frizz Remedy Deep Treatment
Seria Aussie już prawie wykończona, została tylko mi mgiełka a znaczy jej resztki więc pewnie  oba produkty pojawią się w denku :) Dziś mam dla was '3 - minutówkę' tsaa ja zazwyczaj miałam ją dłużej na włosach :P czy się okazała skuteczną kuracją?;)


Bardzo ciężko znaleźć jakiekolwiek informacje na jej temat w sieci, głównie zagraniczne portale / blogerki wspominają parę słów o tej 'kuracji''  więc nie mam pojęcia czy jest dostępna w Rossmannie z innym produktami tej marki.

Info od producenta: a macie z butelki:P


A na wizażu piszą tak:

Głęboko regenerująca 3 minutowa odżywka dla suchych, puszących się włosów. Zawiera aloe vera i olej z jojoby

Taaaaak tylko tyle ;/ 
 Odżywka dobrze się spisuje, wygładza włosy, dobrze działa na końcówki, po niej włosy są dobrze nawilżone, lekkie i błyszczące. Nie obciąża ich, łatwo się ją spłukuje.  Ciągle ich dotykałam takie były 'wow'. Odżywka jest na duży plus - mimo, że używałam zwykłego szamponu dla dzieci to ta odżywka bez szamponu Aussie poradziła sobie świetnie!

Skład:


Nasze dobroci bardzo daleko w składzie ;/ Odżywka ani nie podrażnia, nie wywołuje łupieżu czy przetłuszczania się włosów, nie obciąża - moje włosy ja lubiły ;)


Szata graficzna standard, biel i fiolet, znowu mamy białą butlę tym razem bez kangurków ;P Na zdjęciu wyżej widzicie nasz dozownik, spokojnie nie jest taki duży. W jego środku znajduję się guma ( można włożyć tam małego paluszka :P) i uwaga możecie butlę postawić na głowie! tylko podczas 'zduszania' butelki wylatuje nasza odżywka, w innym przypadku już nie ;)


Odżywka ma ciut słodki zapach, nie jest już to zapach gumy balonowej. Kolor jej jest pomarańczowy a raczej brzoskwiniowy ;D Nie uciekła między palcami :)

Niestety minus to standard, brak informacji w języku polskim. Kolejny minus to dostępność. Za butelkę 250 ml zapłacimy do 24 zł ( około 6 euro)
Gdy będzie  taka możliwość to chętnie ją zakupię ;)
Moja ocena:  3,5 - może małe 4 / 5

12:36

Liebster Blog Award po raz kolejny :-)

Liebster Blog Award po raz kolejny :-)
W ostatnim czasie zostałam nominowana do dwóch LBA i myślę, że przyszedł czas odpowiedzieć na pytania dziewczyn :) Nie będę przytaczać o co w tym chodzi - każda z nas wie ;)
Najpierw pytania od Agi:

1. Spodnie czy spódnica? Spodnie ale ostatnio moje nogi są takie 'mrrrrraśne' więc je częściej pokazuje :-D więc i częściej zakładam spódniczki :P
2. Tablet czy laptop? Laptop ;)

3. Jak to się stało, że podjęłaś decyzję o stworzeniu bloga? Z początku miałam pisać tu opowiadania, napisałam kilka postów i zapomniałam o bloguu...do blogowania wróciłam w kwietniu i nie żałuję;) Mam tu swoją odskocznię od ponurych i szarych dni :)
4. Ile masz lat (tak mniej więcej ;) :P ) 23 :P

5. Lato czy zima? Zima za śnieg ;) lato za  kąpiele w morzu *.*
6. Nosisz zegarek czy korzystasz w tym celu tylko z telefonu? Noszę zegarek ;)

7. Najtańszy (a dobry) kosmetyk jaki kupiłaś? Trudno mi teraz określić, myślę że jakiś krem do rąk z Ziai.
8. Najdroższy bubel jaki kupiłaś? Jeszcze to przede mną :D

9. Samochód czy rower? Rower ;)
10. Makijaż czy mani? Mani :-P

11. Dzień czy noc? Noc :) w dzień za dużo robię ;D

I pytania od Princesski ;D:

I) Od jak dawna prowadzisz swojego bloga?  Sumiennie od kwietnia.
II) Co poprawia Ci humor? Mamba! czekolada, nutella i Blasterjaxx <3
III) Jak masz na imię? I czy podoba Ci się to imię? Justyna, nie znoszę go! :-D
IV) Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie makijażu? Tusz do rzęs
V) Jakiej muzyki lubisz najbardziej słuchać? Electro, club, nie znoszę disco polo ale u mnie to słuchają :P
VI) Co lubisz robić w wolnej chwili? czytać <3
VII) Czy blogowanie sprawia Ci radość? oczywiście :-D
VIII) Kto jest Twoją inspiracją? Kto Cię inspiruje? Jan Paweł II oraz moja mama ;)
IX) Co, lub kogo Kochasz najbardziej? - Oprócz jedzenia! :P Moją małą i Natanka <3 Blasterjaxxa i mojego K :D ♥
X) Jakie są Twoje zainteresowania? książki, muzyka i film :)
XI) Podoba Ci się taka zabawa?  Jasne :-D



P/s teraz myślę, że mogłam wymyśleć lepsze odpowiedzi :-D

10:33

Isana brzoskwiniowa pianka do golenia

Isana brzoskwiniowa pianka do golenia
Depilacja w życiu kobiety odgrywa ogromną rolę. Należę do grona osób, które nie mają podrażnień po goleniu, nie ważne co użyję :P Jak byłam młodsza często podbierałam piankę bratu xD ale kiedy koło szkoły miałam Rossmanna kupiłam sobie taką piankę... to było prawie 4 lata temu! :O i do dziś chętnie ją kupuję. Przedstawiam wam mojego ulubieńca w tej kwestii! ;D


Chyba każda z nas miała coś z Isany ;) To sztandarowa marka Rossmanna, mając dobre kosmetyki i nie drogie. Do takich należy moja pianka ;)

Od producenta:

Pianka do golenia o zapachu brzoskwini. Działanie & pielęgnacja.  Formuła pielęgnacyjna przyjazna dla skóry z substancjami nawilżającymi nadaje skórze podczas golenia gładkość i elastyczność

Skład:
Aqua, Palmitic Acid,Triethanolamine, Butane, Ceteth-20,Glycerin, Stearic Acid, Propane, Isobutane, Parfum, Sodium Laureth Sulfate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Poluqaternium-7, Sodium Beznsoate, CI 16035, CI 47005

Tej pianki nie może zabraknąć w mojej łazience! Jest delikatna, łagodna, szybko ją się rozprowadza. Zostawia skórę gładką, bez zaczerwień. Chociaż i tak czasem sięgam po 'męską' piankę to ta z Isany jest niekwestionowanym moim ulubieńcem! <3


Jak każda pianka jest zamknięta w metalowym pojemniku. Połączenie pomarańczowego i białego koloru cieszy oko. Dozownik do pianki jest dość spory, nie naciskajmy zbyt mocno! wylezie nam zbyt duża ilość, którą niepotrzebnie zmarnujemy. Na dozowniku po wyciśnięciu pianki zostaje pomarańczowy osad, łatwo się go usuwa.  Żeby nadusić nasz magiczny 'guzik' trzeba troszkę siły. Tu pianka ma u mnie minus - przycisk sprawia czasami problemy i nie chce się 'wcisnąć'.


Zapach lekko brzoskwiniowy, przyjemny. Po wstrząśnięciu wylatuje nam taka lekko pomarańczowa pianka <3 jest puszysta, bardzo wydajna i dość gęsta.

Mimo, że u mnie pianka ma jeden minus to nie zamienię ją na żadną inną ;)
Cena nie jest wygórowana, w Rossmannie kosztuje do 6 zł często w promocji dostaniemy ją za 3 - 4 zł.Pojemność 150 ml. Wiem, ze jest jeszcze wersja fioletowa ale tej nie próbowałam.
Moja ocena: 4,5/5

21:15

Wyniki rozdania pielęgnacyjnego

Wyniki rozdania pielęgnacyjnego
Ledwo dzień minął od zakończenia rozdania  aja już mam dla was wyniki ;)
Chciałabym aby któraś z was miała prezent pod choinkę ;) Paczka spakowana i czeka na nową właścicielką którą zostaje:


A jest nią :


Po prawej stronie jest mój kontakt także czekam do wtorku na dane adresowe, inaczej losuję inna osobę ;)

Tymczasem wam życzę miłego weekendu i dziękuję za tak liczny udział :)
A najbliższe rozdanie będzie z kolorówką( myślę że do końca grudnia z tym się uporam:))  także bądźcie czujne ! :)

10:09

Eveline gruboziarnisty peeling normalizujący do twarzy 3 w 1

Eveline gruboziarnisty peeling normalizujący do twarzy 3 w 1
Nie lubię a raczej rzadko sięgam po produkty, które w nazwie mają '2 w 1/ 8 w 1' zazwyczaj tylko kilka rzeczy się sprawdza ;) Dlatego niepewnie podeszłam do tego peelingu. Poza tym napis 'argan oil' mnie skutecznie odstraszał, no bo skoro z arganem w kwestii włosów się nie dogadałam to nie byłam pewna czy na twarzy / ciele osiągniemy porozumienie ;) A jak się potoczyły nasze losy o tym poniżej :)


'Nie taki argan straszny' tak bym mogła powiedzieć w skrócie, bynajmniej moja żabka go polubiła ;D

Od producenta:


Co zauważyłam u siebie:
- skóra po użyciu peelingu była lekko tłusta,
- po całkowitym osuszeniu skóry czułam jej miękkość, gładkosć,
- zmniejszyły się zaczerwienia chociaż i tak mam ich niewiele
Reszty u siebie nie zauważyłam :)

Skład:


Peeling zamknięty jest w miękkiej plastikowej tubce. Szata graficzna dość bogata - takie kolory są miłe dla oka i osobiście mi przypadły do gustu :) Tubka jest bardzo miękka więc wydobędę z niej cały peeling ;) Zamykanie typu 'klik' , otwierając mokrymi rękoma często miałam problem - tak trzymało ;D


Zapach peeling jest bardzo perfumowany, nie podoba mi się. Konsystencja żółta z masą drobinek - kolorem przypomina mi musztardę ;D Drobinki ciężko się rozpuszczają, dają namiastkę piany. Uwielbiam peelingi Joanny gdzie drobinki rozpuszczając się dają dużo piany i piękny zapach - tu trzeba się namęczyć z tym a i tak większość drobinek zostaje nierozpuszczonych. Peeling wystarczył mi na 3 tygodnie codziennego używania.

To nie jest peeling który na stałe u mnie zagości, ja oczekuję czegoś więcej ;) 
Argan po części mnie zadowolił :P
Krzywdy mi nie zrobił ale efektu wow nie wywoła.
Dostępny w drogeriach.
Za tubkę  60 ml zapłacimy do 13 zł.
Moja ocena: 3/5



Copyright © 2016 Rupieciarnia drobiazgów , Blogger